Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 7 min czytania

Confession

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jest 1 styczeń roku pańskiego 2006. Średniego wzrostu brunetka przemierza białą od śniegu ulicę. W jednej ręce trzyma kieliszek do połowy wypełnionym szampanem,w drugiej ręce trzyma komórkę. W pewnym momencie upada,roztrzaskując kieliszek,a jego zawartość rozbryzguje się wokół niej. Dziewczyna z pewnym trudem podnosi się miotając przekleństwa. - Kuźwa,trzeba było zakładać te szpile!!!- - Sama sobie jesteś winna – Rozlega się męski głos. - Co Cię do cholery… - Dziewczyna odwraca się i rozpoznaje rozmówcę – to jej kolega ze szkoły podstawowej,w którym się kochała aż do pierwszej klasy gimnazjum… teraz jest w trzeciej i już dawno zapomniała o swojej młodzieńczej miłości,patrzy z niedowierzaniem. - Witaj Sybillo… Wszystkiego dobrego w nowym roku – odzywa się pierwszy po pewnym czasie. - Cześć Dawid,dzięki i nawzajem… Nie spodziewałam się Ciebie spotkać… - - Ja,prawdę mówiąc,też nie,ale cieszę się,że Ciebie spotkałem… Trochę minęło od naszego ostatniego spotkania – stwierdził i podszedł do niej. - Przyjmiesz moje zaproszenie na kawę? – Zapytał, ofiarując jej ramię. - Noooo... Czemu nie… - I tak dwoje znajomych poszło do dużego,ładnego domu,należącego do rodziny chłopaka. - Rozgość się,moich rodziców nie ma w domu - Powiedział Dawid do dziewczyny a sam poszedł przygotowywać kawę dla gościa. Sybilla weszła do pokoju gościnnego. Nigdy nie była w domu Dawida,więc zaczęła się rozglądać. Dom był urządzony w bardzo eleganckim stylu,co ją wcale nie zdziwiło,ponieważ wiedziała od dawna,że rodzice chłopaka są nadziani. Po wstępnych oględzinach usiadła na wygodnej kanapie,gdy jej kolega właśnie wnosił napoje. - Ładnie tu - Stwierdziła dziewczyna. - Ech… Mi się wcale nie podoba. No,ale to matka tutaj rządzi,a ja nie mam nic do gadania... Niezła bluzka - Zauważył Dawid. Sybilla dopiero teraz skapała się,że ma na sobie swoje ulubione wdzianko z duuużym dekoltem. Automatycznie zakryła się rękami,jednak Dawid tylko się zaśmiał i powiedział: - Nie no spoko,mi się ta bluzka podoba! - - Jasne,wszystkim facetom podoba się ta bluzka… - Stwierdziła Sybilla i sięgnęła po kubek z gorącą kawą. Dawid nie spuszczał z dziewczyny swoich pięknych niebieskich oczu. Pamiętał,jak w szóstej klasie ta koleżanka szalała za nim,z resztą jak połowa innych dziewczyn z podstawówki. Tyle,że ta stanowczo różniła się od reszty. Nie była piękna... Ba! Nie była nawet ładna - była przeciętna! Zawsze chodziła jakby w innym świecie,nigdy nie ukazywała swoich uczuć otwarcie,toteż,gdy na jednej z dyskotek szkolnych Dawid zaprosił ją do tańca i (ku zazdrości innych) chciał zatańczyć tzw. „przytulańca”,Sybilla tylko zrobiła głupią minę i powiedziała,że: „tak jej dobrze”. Mimo tego przeczącego zachowania,chłopak wiedział,że cholernie jej się podoba. Pod koniec roku szkolnego,zrozumiał,że ten dziwoląg też mu się podoba,ale było już za późno i po Sybilli pozostały mu tylko wspomnienia. Teraz,w ostatniej klasie gimnazjum,znowu spotkał swoją młodzieńczą miłość i musiał to stwierdzić… z brzydkiego kaczątka wyrósł piękny łabędź! Sybilla miała piękne,sięgające aż po pas ciemnobrązowe włosy,cudowne ciemne oczy i ładną szczupłą…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Confession — czytnik · opowiadania