Kryminał · 3 min czytania
Córka Jokera (1)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Na twarzy człowieka malowało się skrajne przerażenie. Szeroko otwarte, niewidzące oczy wpatrywały się tępo w jeden punkt na odrapanej ścianie. Siedział na krześle niczym woskowa lalka trzymając w swoich dłoniach makabryczny prezent. Jego sztuczny uśmiech raczej nie zachęcał do przyjęcia podarunku. - Cholera - zaklęła inspektor Alex i mimo obrzydzenia uważnie przyjrzała się miejscu zbrodni. Znajdowali się na obrzeżach miasta w drewnianym, rozpadającym się ze starości domu. Spróchniałe deski niebezpiecznie skrzypiały pod nogami a drewniany, dziurawy strop w każdej chwili groził zawaleniem. Przez wybite szyby wpadał wiatr, poruszając śmieciami i pajęczynami wiszącymi po kątach. Upiornego nieboszczyka znalazło dwóch pijaczków chcących schronić się przed deszczem. Gdy zobaczyli makabrę otrzeźwieli w mgnieniu oka i mimo nawałnicy na dworze wybiegli stamtąd jakby gonił ich pułk szatanów. Złożyli zeznania okręceni w koce i szczękając zębami. Obydwaj przysięgali, że to nie oni i że już nigdy nie wypiją kropli wódki. Pani inspektor nie bardzo im wierzyła, gdyż sama widząc miejsce zbrodni z chęcią by sięgnęła po coś mocniejszego. Widok nieboszczyka, najbardziej odpornego przyprawiłby o silne mdłości i koszmary do końca życia. Denat siedział na krześle, na środku zagraconego pokoju. Na twarzy miał wycięty od ucha do ucha krwawy uśmiech, co jakoś nie dodawało mu wesołości. Zaś w dłoniach