Horror · 3 min czytania
Coś - Dominik i Maja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kila miesięcy później - To, co Maju? MacDonald i kino? - tata zapytał córki. - Jasne ojciec - mrugnęła do niego oczkiem. - Aby się przebiorę. Nastolatka znikła w swoim pokoju. Wyszła z niego ubrana w porwane na kolanach dżinsy, koszulkę z napisem I love death, skórzaną kurtkę i mocne martensy. Ojciec obrzucił ją krytycznym spojrzeniem, ale nic nie powiedział. Od czasu jak jej brat popadł w śpiączkę Maja bardzo się zmieniła. Miała nawet chłopaka, który nosił długie włosy, grał na gitarze w kapeli rockowej i był od niej starszy o trzy lata. - Dominik też tam będzie? - spytał biorąc kluczyki do ręki. To samo zrobiło jego odbicie w lustrze, znajdującym się w korytarzu. Maja spojrzała na niego spłoszona. Nerwowo przeczesała dłonią długie, czarne włosy z fioletowymi pasemkami. - Daj spokój córka - wzruszył ramionami otwierając przed nią drzwi. - Przecież wiadomo, że gdzie ty tam on. Dziewczyna westchnęła ciężko. Przed ojcem nic nie mogło się ukryć. Pokiwała tylko głową. Jej odbicie w lustrze skrzywiło się ironicznie. Czego zresztą nie zauważyła. Wyszli za drzwi odprowadzani głodnym wzrokiem odbić. Oczywiście, że Maja spotkała się w kinie z Dominikiem, usiedli koło siebie. Ojciec nawet nie protestował, jego umysł zaprzątało całkiem, co innego. Film też oglądał jakby od niechcenia.…