Horror · 4 min czytania
Coś - Ksenia i Kasjan
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Było ciemno niczym oko wykol, gdy Ksenia obudziła się ze snu pełnego koszmarów. Ciężko oddychając usiadła opierając się o zagłówek łóżka. - Cholera - zaklęła sama do siebie. - Chyba przestanę oglądać horrory. Taka duża a taka głupia. Spuściła nogi z łóżka, założyła puchate ciapy króliczki na stopy. Zarzuciła na siebie szlafrok i wyszła z pokoju. Musiała się napić. Schody na parter domu skrzypiały jej pod stopami. Razem z bratem bliźniakiem zajmowali poddasze w domu po babci, zaś ich rodzice zajmowali parter. Zeszła teraz na dół ciaśniej zawiązując się szlafrokiem, gdyż zrobiło jej się zimno. W ogóle nie wiedzieć, czemu miała wrażenie, że coś jest nie tak. W idealnym do tej pory domu zaszła jakaś zmiana. Nie miała pojęcia skąd jej się wzięło to uczucie, przecież wszystko było tak jak zawsze. W dodatku miała wrażenie, że ktoś ją obserwuje. Rozejrzała się nerwowo na wszystkie strony, ale nic nie zobaczyła. Tylko w starym lustrze odbiła się jej postać. - Popadasz w paranoję - mruknęła sama do siebie wchodząc do kuchni. Postać w lustrze skrzywiła się ironicznie. Wysunęła dłoń ze zwierciadła, tak jakby przebijała taflę wody. Już po chwili wierne odbicie Kseni stało w korytarzu, po czym bezszelestnie wbiegło po schodach na górę. Blondynka w kuchni kilkoma łykami opróżniła butelkę wody mineralnej. Poczuła się lepiej. Zgasiła światło i już wychodziła z kuchni, gdy poczuła na sobie lodowaty dotyk strachu. Miała wrażenie, że coś mrocznego gładzi ją po włosach. Uczucie było dziwne i bardzo nieprzyjemne. Jakby roztopiony lód spływał jej po włosach. Bezcielesne dłonie zsunęły się na jej ramiona a dziewczyna miała wrażenie, że zaraz zemdleje ze strachu. - Siostra - usłyszała w głowie głos brata. - Pomocy. Ona chce mnie zabić. Dziewczyna nie namyślała się wiele tylko pobiegła na górę. Z rozmachem otworzyła drzwi