Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 5 min czytania

Cudownych przyjaciol mam

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Od długiego już czasu miewam problemy ze snem. A raczej ze wstawaniem porannym problemik posiadam. Nie sprawia mi ten fakt generalnie żadnych kłopotów, z racji tego, że pracuję w nocy i nie muszę wcześnie wstawać. Gmatwa się wszystko natomiast w sytuacji, kiedy muszę coś ważnego załatwić. Tak było i tym razem. Otrzymałem dnia pewnego lukratywną propozycję pracy w świetnej firmie, w której, w odróżnieniu od obecnego miejsca mojego zatrudnienia, miałbym możliwość rozwoju. Zachęcony stojącymi przede mną otworem możliwościami, umówiłem się na spotkanie z przedstawicielami tej firmy w celu przeprowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej i wszystkich pozostałych etapów procesu rekrutacji. Zmartwiłem się jedynie, kiedy przemiła pani, z którą rozmawiałem w tej sprawie, oznajmiła mi, że jedyny możliwy termin przeprowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej to następny dzień (wtorek mianowicie), godzina 10:30 przed południem. Zmartwiłem się strasznie, gdyż od dłuższego już czasu byłem uodporniony na dźwięki mojego budzika. Poza tym nocny tryb życia, praca do późna, nieregularne posiłki, hektolitry kawy i chmury dymu tytoniowego, powodowały, iż wstawanie o tak wczesnych porach przychodziło mi z wielkim trudem. Ale zawziąłem się w sobie i postanowiłem, że jakoś to zorganizuję. Tak więc zakupiłem sobie kolejny budzik (licząc z telefonem było już ich trzy sztuki), wszystkie ustawione na odpowiednią porę budzenia, poinformowałem również, co uważałem za najskuteczniejszą formę budzenia mnie, moich współlokatorów, wspaniałych ludzi, którzy nie raz już pomagali mi wyjść z przeróżnych opresji i vice versa. Tak przygotowany i pewny siebie położyłem się. Jednak ciężko było zasnąć. Próbowałem przygotować się do czekającej mnie rozmowy. Układałem sobie w głowie wszelkie możliwe pytania oraz idealnie trafiające w gust przepytujących odpowiedzi. Byłem w końcu idealnym kandydatem na proponowane stanowisko. Snułem podświadome plany na przyszłość, organizowałem już sobie szczeble kariery, którymi sukcesywnie będę się piął. Planowałem wszelkiego rodzaju zakupy, jakich chciałem dokonać otrzymując niewiarygodnie wysokie wynagrodzenie, jakie w tej firmie było…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Cudownych przyjaciol mam — czytnik · opowiadania