Inne · 1 min czytania
Cykl
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ranne zorze, ranne morze. Z ranku w ranek trwa konanie. ranne rany nocy złej, które znów zabliźni dzień nowy ranek, ran otwarcie, krwi otarcie, ranne mycie, ranny ziew, w poranionym życiu tkwię poroniony poranek, przy porannych kilku chwilach łyk przemijającej nocy
Kotwica zardzewiała, całego dnia skutkiem tyrania odczepiła w końcu się, dzienne wiatry oszalałe rzucą mnie sam nie wiem…