Aktualności · 2 min czytania
Cywilizacyjne szczury.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ziemię spowijała ciemność, ludzkiego wytchnienia obrońca, w osiedlowych śmieciach grupa szperaczy za fajansem pyrała, ci na margines zepchnięci, by trwać nie potrzebowali słońca, ciemność usypiająca naród, w nich poczucie wstydu usypiała,
chrobot gniecionych puszek przerywał ciszę porannych godzin, skrzętnie pakowali swe skarby z tego co inni uznali za śmiecie, jedni tanim winem się upiją, drudzy zaspokoją potrzeby rodzin, jak wielką biedę oni muszą mieć z nutką pożałowania powiecie,
większość owych śmietnikowych poszukiwaczy ze wsi pochodzi, tam nadal zamieszkają ich krewni bliscy i staruszkowie rodzice, wyłącznie braku inteligencji i lenistwa z ich strony to dowodzi, skoro ziemię żywiącą opluli i za fajansem przetrząsają okolice, Cywilizacyjne szczury a ojcowizna miast pokarmu wydaje chwast, kiedy stoi odłogiem, z wielką chęcią uciekłbym na wieś, ale tam już nie