Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Czapi i Tofik

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czapi patrzył na swego przyjaciela Toffika, który niezbyt zadowolony z pięknego, czerwonego kubraczka przewracał oczyma i zerkał z wyrzutem na Monikę. Jego piękna, rudawo - brązowa sierść przykryta z góry zwisała nisko pod brzuchem. Fantastyczny, o krótkiej sierści nosek, zawsze był nisko przy ziemi, a ostre jak szpilki zęby chwytały wszystko, co leżało na ich drodze. Bitwa z Moniką,o znalezione "skarby" była zacięta. Siłą otwierała ona pyszczek przyjaciela Czapiego i wyjmowała mu z gardła jakieś znalezisko, które próbował skonsumować. Toffik, jak to Toffik głośno warczał i bronił swojego nabytku. - On ma charakter - pomyślał Czapi. Tofik wygladał jak legendarny bizon w miniaturze, a wyłupiaste i wszystko widzące oczy patrzyły we wszystkich kierunkach, śledząc najbliższe otoczenie. Był małym rozpieszczonym pieskiem, ale kiedy trzeba, potrafił być zdyscyplinowany i posłuszny - znał dwa języki, polski i angielski. Kiedy do niego mówiono, przekręcał głowę, o aksamitnych, długich włosach i uważnie słuchał, spełniając wybiórczo polecenia - tylko te, które przynosiły korzyści i nagrody w postaci smakowitych kąsków. Kiedy miał ochotę na pogawędkę, kładł się na karku, dawał się głaskać po brzuchu. Zabawnie mruczał naśladując ludzką mowę. - Ale lizus, idę do Waltera, on mnie rozumie, zadecydował Czapi patrząc na wyczyny swego przyjaciela Toffika. Przytulany i pieszczony Toffik, grał na uczuciach zaprzyjaźnionych z nim osób. Był beniaminkiem w towarzystwie. - Trochę postraszę Czapiego - zdecydował. Zaczął głośno i groźnie warczyć. - Co ten maluch wyprawia! Czapi zerwał się na równe nogi. Był starszy i to on trzymał pieczę, sprawując opiekę nad o rok młodszym przyjacielem. Był…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%