Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 7 min czytania

Czarna dziura w nosie roz. 3

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział3: Śluzówka Mańka Przez następne lata czarna dziura szybko się rozwijała. Z wysadzonej planety zbudowano nowe miasto a stare wysadzono w powietrze. Jeszcze większym osiągnięciem było zrobienie krzesła, co umożliwiało organizowanie posiedzeń. Jasiek dzięki oświeceniu spowodowanym eksplozją ciężarówki założył duży instytut naukowy a Mariusz otworzył restaurację. Żyli tak spokojnie, ale do czasu. Pewnego dnia Jaśkowi spadła na głowę duża lampa. Po jej ściągnięciu zabolała go głowa. Wziął aspirynę, ale to mu nie pomogło. Podszedł do biurka, wyciągnął swój notatnik i zaczął w nim bazgrolić. Po raz drugi w swoim życiu doznał oświecenia. Odkrył, że wszechświatowi grozi zagłada. Czym prędzej pobiegł z tą wiadomością do Jarosława Kiszki. -Ludzie, nadciąga apokalipsa!-krzyknął jasiek po przejściu progu siedziby parlamentu-Zapro- wadźcie mnie do premiera. Jeden z posłów podszedł do jaśka i powiedział mu, gdzie znajdzie Jarosława Kiszkę. Kapuśniak pobiegł tam ile miał sił w nogach. Zastał premiera ćwiczącego tańce towarzyskie. -Wszechświat chyli się ku zagładzie!-wrzasnął Jasiek do premiera -Chwileczkę-szepnął Kiszka-Teraz jestem zajęty. Proszę przyjść później. -Jesteś zajęty?! Nie wiem czy wiesz, ale nadciąga koniec wszechświata. Jeżeli nic nie zrobimy to utopimy się w gorącej pomidorówce. -No dobrze; powiedz co masz do powiedzenia. Byle szybko, bo chcę powrócić do nauki tańca. -Cały wszechświat jest glutem znajdującym się w nosie wielkiego stwora, którego nazwałem Mańkiem. -Maniek? Trochę tępo brzmi bardziej pasowałoby Henryk. -Co ci się nie podoba w Mańku? Brzmi dobrze, tylko ty się nie znasz. -Wcale nie! Jak wybierałem imię dla syna to wszyscy gratulowali mi dobrego wyboru. -A jak go nazwałeś? -Bożydar. - Bożydar? Trochę dziwne imię. -Sam jesteś dziwny! Ale może powróćmy do tematu, bo mamy mało czasu. W końcu mudzę dzisiaj jeszcze poćwiczyć ten taniec -Dobra. A więc jak już mówiłem wszechświat jest glutem w nosie stwora, który jakoś tam się nazywa. Podczas wojny między Plutonem i Ziemią śluzówka Mańka została przez coś podrażniona, prawdopodobnie jakiś pocisk balistyczny. To spowodowało, że kichnął. Kicha tak od wielu lat, ale efekt końcowy zobaczymy dokładnie za miesiąc, dwa dni, czternaście godzin, osiem minut i pięć sekund. Wtedy wszechświat zostanie zmiażdżony przez inne gluty a następnie rozbije się gdzieś obok Mańka. Prościej mówiąc, jeżeli czegoś nie zrobimy to czeka nas apokalipsa. -Apokalipsa?! To będzie armageddon! Najgorsze jest to, że w ciągu tego czasu nie nauczę się wszystkich tańców, których zawsze chciałem się nauczyć. Za dwie godziny zorganizuję posiedzenie. Jasiek wyszedł z parlamentu i ruszył do restauracji Mariusza. Zamówił golonkę z kosmicznej świni i gwiezdną skałę w sosie własnym. Kiedy już się najadł i zapłacił rachunek do lokalu wszedł Mariusz Pomidorówka. -Cześć-przywitał się z nim Jasiek-Widzę, że masz wykresy dotyczące dochodów twojej resturacji. Zachowaj je, bo to mogą być ostatnie takie papiery, które masz. Zresztą i tak nic z nich nie zostanie. -Co?! Nie mów, że namierzył mnie SANEPID! Jestem skończony! Oni zamkną mój lokal jak zobaczą marsjańskiego jeżowca, który uciekł z garnka i zapchał kran. -Nie chodzi o SANEPID tylko o coś jeszcze gorszego. -A więc sprawa trafiła do sądu. Jestem skończony. Skarzą…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%