Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Czarny staw

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kiedyś, dawno, dawno temu, w małym miasteczku o nazwie Faerie w odległej galaktyce, bo gdzieś na dalekich peryferiach Włoch urodziła się mała dziewczynka. Była śliczna, cała wieś licząca niespełna 214 mieszkańców zachwycała się nad dzieckiem starej pani Lannares, po której nikt nie spodziewał się, że jest jeszcze w stanie zajść w ciążę. Stara Lannares i jej mąż nie mogli pogodzić się z tym, że urodziłą im się córka a nie syn. Postanowili więc utopić dziecko w stawie i powiedzieć, że zostało porwane. Matka ułożyła córeczkę w koszyku wyściełanym szarą, brudną szmatą i wrzuciła do wody. Rozbryzgująca się wokół woda społoszyła dzikie kaczki urzędzujące w trzcinach. Trzy dni później zdarzył się prawdziwy cud. Mąż starej Lannares, polując na dziki w lesie w pobliżu stawu znalazł na wodzie biały koszyk wyściełany czarnym atłasem. W środku, wśród kwików i jęków leżało niewiarygodnie brzydkie dziecko płci męskiej. Radość starych rodziców była nieopisana - doczekali się wreszcie upragnionego syna i mimo, że był najobrzydliwszym dzieckiem, jakie kiedykolwiek widział świat, kochali go nade wszystko. Chłopiec, nazwany Fabrizzo na cześć swojego dziadka dorastał w surowych warunkach, aczkolwiek otaczany był wielką miłością. W szkole, do której uczęszczał miał najlepsze wyniki. Zawsze marzył, aby być podróżnikiem, lubił wyrywać się na nocne eskapady, chociaż matka nie pozwalała mu…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Czarny staw — czytnik · opowiadania