Inne · 1 min czytania
Czas już...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Noc osiadła na kształtach miękkim puchem. Kolejowe węże wiły się po torach zapatrzone reflektorami w mrok. Ich wzrok, nieprzebyty, macał w ciemności po kantach. - Spieszmy się, spieszmy, doskonały taniec ciągle trwa! - cicho wystukują swą litanię. Najeżone samochody z ukosa spoglądały na tę odwieczną wędrówkę, próbując mimo lęku, zgłębić tajemnicę. Światła trwały w niemym krzyku tranzystorów zaglądając promieniami…