Opowiadania.pl · 5 min czytania
Czas Nadziei
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Wyszłam z domu. Nie mogłam znieść tej atmosfery przesiąkniętej smutkiem dnia, który przeminął, nie zostawiając po sobie żadnych wspomnień. Brodziłam wśród pożółkłych liści, płakałam razem z deszczem, przeglądałam się w brudnych kałużach, dotykałam odrapanej kory drzew... Zziębnięta, patrząca bez sensu w niebo, jakby stamtąd miała nadejść odpowiedź. Wiatr smagał moją twarz, tusz do rzęs spływał po policzkach, sama już nie wiedziałam, czy to łzy moje, czy chmur mknących leniwie wysoko nade mną... Nie chcę już dłużej spać. Chcę żyć.
***
- Żonkil zdechł. - Jutro kupię ci nowy. - Nie chcę nowego, chcę tego, żeby żył. - Oj, Kaśka...
Kaśka od zawsze miała zdolności do spostrzeżeń. A jeszcze większe do dzielenia się nimi z otoczeniem. A otoczenie reagowało różnie. Czasem ucieczką, czasem śmiechem, bo jak tu się nie śmiać z absurdu, do jakiego Kaśka posuwała się w swoich spostrzeżeniach... Zwykle jednak reagowało ciszą, takim niemym zdumieniem. Chora? Kaśka nie była chora. Trochę ześwirowana, to prawda, ale w żadnym razie chora. I wcale nie mało inteligentna. Wystarczyło spojrzeć na nią, kiedy siedziała ze skrzyżowanymi nogami na podłodze, ssąc lizaka i przeglądając jakąś dziwną książkę, co chwilę mruczącą: - Ooooo! Doprawdy, szczyt inteligencji, powiedziałby ktoś patrzący z boku, ale talenty Kaśki nie kończyły się na zdolności do dzielenia się spostrzeżeniami. Stwarzanie pozorów - w tym była mistrzynią. Dlatego dowiedziałem się tak późno.
***
Część 22 / 2
Mrok. Szkło rozbite w drobne kawałeczki. Krew. I ten dziki wzrok... przeszywa mnie na wylot. Każe padnąć na kolana i modlić się o każdy kolejny oddech. Czuję, że drżą mi ręce, całe ciało dygocze w jakimś dziwnym tańcu - boję się. Pomóż mi... Bicie mojego serca wtapia się w ciemność nocy, głęboką, okrutną, złą...
***
- ..., i powiedziałem, żeby wieczorem. - Co? - No Kaśka, jak ty mnie słuchasz? Mówię, że Oro ma dla ciebie te płyty, wpadnie później. - Fajnie.
Znowu gdzieś odpływa. Często tak ma, czasami mam wrażenie, że żyje w innym świecie. Lubię…