Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Czat.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wchodzę na czat, chociaż każda moja żywa część krzyczy, abym tego nie robiła. Cóż, jestem opiekunem to muszę, niestety. Spojrzenie na prawą rubrykę. Pięknie, jestem jedynym op'em na pięćdziesiąt dwie osoby. Już widzę siebie i te małe, krwiopijcze potworki, które swoim zachowaniem wywołują u mnie epilepsje.

Jestem całkiem spokojna. Przyglądam się właśnie uroczej wymianie uczuć dwójki dwunastolatków, których dzieli sto kilometrów. Podobno miłość nie zna granic. Czy jakoś tak. I ślepa jest, więc może nie skończy się wraz ze zobaczeniem swoich zdjęć? No, nieważne. W ciągu trzech minut przeczytałam osiem razy słowa "koffam Cię". Wolę się nie domyślać, co to znaczy.

Ktoś sugeruje, aby rozmawiać o muzyce. No to będzie rzeź... Zawsze tak jest. Szczególnie, gdy ktoś, kto kilka minut wcześniej zarzekał się, że jest tolerancyjny, dowie się, że ktoś inny słucha Tokio Hotel. A ile wtedy roboty! Normalnie palec mnie boli od rzucania w nich kickami i banami. Przy tym dowiaduję się, że jestem podłą suką, która czepia się niewinnych osóbek. Tak! W nocy natomiast jestem wampirem.

Przy okazji ktoś pisze do mnie na priv. "Przystojny 13latkuff". Ciekawe kto go tak okłamał? "z kond jesteś"? Matko Boska jedyna, o kurde. Tego jeszcze nie widziałam. Powoli odszyfrowuję, co chciał mi powiedzieć. No... z okolic Sandomierza, nie? Ale nie będę mu mówić. Może go za coś wywaliłam? Naśle na mnie ruskich albo coś? Nie, nie, nie. Dla dobra swojego, mojego psa i rodziny - nie powiem, nie odpiszę! Z drugiej strony jak patrzę na te siedem lini pytajników...

Zostawić ich na chwilę samych! Rozmawiają o Giertychu. W między czasie na czacie pojawiło się chyba z siedem "Elektrod". Wyrzucam, za podszywanie się. A przy okazji przez

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Czat. — czytnik · opowiadania