Filozofia · 1 min czytania
Czego chcesz od nas Panie, za Twe hojne dary 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Na dachu sądu siedzi dziewczynka Jej małe stópki słodko kiwają się na wietrze.
Czerwona kokarda w jej jasnych włosach A w ręku szmaciana lalka, trzymana za nogę, podarta. Przenikający ból szarga główką dziewczynki Dlaczego tak słaba osoba została przygnieciona tym brzemieniem?
Przed dziewczynką znów ten sam problem Na kogo splunąć z dachu sądu? Coś komuś odebrać czy coś komuś dać?
Przechodzi starzec, chwiejąc się na swych słabych nogach. Za nim kobieta z zakupami. Potem…