Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 6 min czytania

Czerwona sukienka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Gdybyś mijał tę czerwonowłosą kobietę, może dostrzegłbyś iskry obłędu w jej oczach. W długiej miękkiej sukience otulającej szczupłe biodra sunie krokiem tancerki przez miasto Niczyja Kochanka.

- W tym roku wiele osób ma rude włosy - uśmiechnęła się do sprzedawcy. - To modny kolor. - Myśli pan, że Bóg też ulega modzie? - Religia? Raczej nie. - Nie religia. Bóg. Czy myśli pan, że on tez chce być modny? Modnie się ubierać, modnie się czesać, tworzyć modne istoty? Modnie stawiać ludzi na swoich drogach? - Nie wiem, moje dziecko.

-Zauważyłam coś dziwnego. Można wykonywać czułe gesty odruchowo. A jednocześnie się nienawidzieć. Jakie to smutne, prawda? Sprzedawca zastygł z banknotem w powietrzu. - Proszę coś dla mnie zrobić. Niech się pan kocha ze swoją żoną dziś wieczorem. Jutro nic pan nikomu nie powie, będzie się pan tylko uśmiechał. I nawet nie będzie pan o tym wiedział. To takie wspaniałe uczucie.

- Czy pan wierzy w życie na innych planetach? - To już dawno udowodnione. - Tak. Ale czy PAN - WIERZY? Niech pan sobie wyobrazi. Staje pan nagle naprzeciwko takiego kosmity. Alterianina. Nie przyszłoby panu do głowy, że to przebierańcy z balu maskowego? - Chyba ma pani rację. - A czy kosmici mają rację?

- Czy pan wie, czego pan chce w życiu? - Tak. Chyba wszyscy wiedzą. - Ale tak do końca? Czego pan chce? Czy ten sklepik to jest to, czego pan pragnie? Nie chce pan na przykłąd zamku albo podróży w dalekie egzotyczne kraje? Nie chciał pan na przykład żyć z kimś innym i to od samego początku? Czy pan wie to wszystko? Od początku do końca? - Nie rozumiem. - Nie można chyba tego wiedzieć! Bo gdyby był pan z kimś innym, to mogłby pan inaczej myśleć, inaczej się zachowywać, co innego kupować, o czym innym rozmawiać. Część myśli wtedy nie jest pana tylko tej drugiej osoby, dzielicie się nimi, a ta reszta podporządkowuje się im albo nie, ale przecież nie zostaje taka sama. - Ja wiem, czego chcę - przerwał zniecierpliwiony sklepikarz - Chcę, żeby mój sklep dobrze prosperował i żeby mojej rodzinie nigdy niczego nie zabrakło. - Tego chce pana rodzina. Jeśli pana kochają, to pragną, aby pan miał to, czego pan pragnie. Jeśli nie chcą, żeby się pana marzenia spełniły, to jak może pan myśleć, że pana kochają? A czego pan pragnie? Niewiele brakowało, żeby wyrzucił ją ze sklepu. Aż do nocy był tak wzburzony, że nie mógł zasnąć.

Czerwonowłosa kobieta nie jest szalona, chociaż czasami jej oczy płoną obcym ogniem. Jest wtedy daleko, za miastem, za horyzontem, może dalej. Podróżuje tam, gdzie chce postawić stopę, ale nigdy tego nie zrobi. Dlatego jej podróże są tak pełne słodyczy. Dlatego jej oczy są pełne ogni. Dlatego ludzie oglądają się za nią z niesmakiem, kobiety złorzeczą nierządnicy, zazdroszcząc w tajemnicy przed sobą, a mężczyźni natrząsają się i pragną mieć ją o każdej godzinie. Ale nie będą i dlatego ich marzenia są tak pełne słodyczy.

Kiedy patrzyła jak się uśmiecha, miękło jej serce. Wysoki, przystojny brudny łachmaniarz. Zdawało

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%