Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 8 min czytania

CZĘŚĆ DRUGA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

II CZĘŚĆ Świadomość - 30 styczeń 1980r. Otwarłam oczy , najpierw pomału tak żeby mnie promienie słońca nie raziły w delikatne źrenice . Wodząc wzrokiem po suficie , znajdywałam drobne pęknięcia i siedzące owady które były aktywne w nocy . W sumie czułam do nich wielki sentyment choć nie mam pojęcia dlaczego . moje myśli pędziły w zawrotnym tempie – no tak dziś mam dziesiąte urodziny . Nawet nie wiem kiedy to minęło , w tak zawrotnym tempie czas ucieka . O sobie wiem tylko tyle że znaleziono mnie zaraz po urodzeniu w opuszczonym domu a koło mnie leżał bezdomny człowiek . Był martwy i tak jakby to powiedzieć niewiele z niego zostało .Jakby ktoś pozjadał jego części ciała , zostawiając te najtwardsze . Ciekawe że jego głowa zachowała się w całości . Mówiono wtedy o moim wielkim szczęściu ,że przeżyłam i wielki mróz i być może atak jakiegoś wygłodniałego psa lub innego zwierzęcia . Zaadoptowała mnie pielęgniarka Anna która teraz jest moją mamą . Jest naprawdę cudowną osobą . Ma dla mnie wiele cierpliwości i ciepła . Zaczynam myśleć że faktycznie miałam wiele szczęścia trafiając do tego domu . Mój ojczym też jest dobrym człowiekiem , lecz więcej go nie ma w domu jak jest . Trochę mi przykro patrzeć na moją mamę , kocha go bardzo ale ostatnimi czasy jest przygnębiona tym że nie ma nawet z kim porozmawiać . Często widuję ją jak płacze . Staram się wtedy ją pocieszyć i największą radość sprawia mi widok jej roześmianych oczu .Wiem że daję jej dużo radości i dumy. W szkole mówią o mnie geniusz . Nie dziwię się ponieważ zamiast chodzić z rówieśnikami do czwartej klasy chodzę już do pierwszej gimnazjum. Z początku nie rozumiałam dlaczego tak się dzieje , ale z czasem uświadomiłam sobie że mam dużo większą wiedzę niż powinnam . Wciąż nie wiem skąd u mnie to się wzięło ale nie robię z tego powodu żadnego problemu . Może tak ma być tego naprawdę nie wiem . Podobno nad wyrost jestem dojrzała życiowo . Elen! -wyrwał mnie z zamyślenia głos mamy – Elen chodź szybciutko na dół , śniadanie gotowe .Spóźnisz się do szkoły . Już schodzę mamo ! – głośno lecz delikatnie odpowiedziałam . Kocham ją bardzo i szanuję za poświęcone lata w wychowaniu mnie . Pośpiesznie wstałam , przeszłam do łazienki i podśpiewując sobie cichutko weszłam pod prysznic .Woda była letnia – dokładnie taka jak powinna być na przebudzenie . Po krótkim prysznicu wytarłam się dokładnie grubym puszystym ręcznikiem . miał mój ulubiony zielony kolor . Mama już kilka razy niby to żartem mówiła mi że ona też tak jak ja dostała fioła na punkcie tego koloru . No cóż chyba przesadzam trochę z tym ale nic na to nie poradzę , już taka jestem .Wzięłam do ręki pastę do zębów i nabrałam trochę na szczoteczkę . Uwielbiam przed lustrem myć zęby . Mogę wtedy dokładnie przyjrzeć się sobie . Przyglądając się sobie stwierdzam fakt że chyba jestem całkiem niczego sobie . Czarne błyszczące włosy opadające nieco poniżej ramion . oczy duże i zielone patrzące ufnie na świat no i ten figlarny uśmiech . Podobno podobam się chłopakom. Ale jakoś nie potrafię tego zauważyć . Elen! – proszę pośpiesz się – znów mama wyrwała mnie z zamyślenia . Skończyłam myć zęby . Ubrałam się szybko we wcześniej przygotowane ubranie . Dziś chciałam ładnie wyglądać więc wybrałam to co teraz jest najmodniejsze czyi dżinsy , krótka bluzeczkę no i opaska na włosy .Byłam zadowolona ze swojego wyglądu . Zeszłam wielkimi drewnianymi schodami na dół do jadalni . Zawsze dobrze czułam się w tym miejscu . Ciepłe promienie słońca wlewały radosny nastrój do pomieszczenia . Meble o kolorze białym z dodatkami żółto bananowymi dodawały wrażenia przytulności i ciepła . Witaj kochanie, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin- mama z radosną miną powitała mnie i cmoknęła mnie w policzek . Dziękuję –odpowiedziałam z uśmiechem . Czy coś planujesz na dziś z koleżankami?

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%