Filozofia · 3 min czytania
Człowiek czyli ja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Człowiek czyli ja
Każdy z nas ma świadomość swojego człowieczeństwa. No, może powinnam dodać słówko ,,chyba” na początku pierwszego zdania…Jednak większość z nas zdaje sobie sprawę z przynależności do grupy istot zwanych ludżmi. Często wręcz wyrażamy słowną deklarację dotyczącą tej kwestii np.: ,,pospać człowiekowi nie dają”, ,,człowieka to zawsze wykorzystują” albo ,,jeść się chce człowiekowi” itp… itd…Na pewno drogi czytelniku wypowiedziałeś przynajmniej kilka razy w życiu tego typu zdanie, w którym Ty- człowiek definiowałeś i oficjalnie ujawniałeś swoją istotę. Brawo! Być człowiekiem to brzmi dumnie.
Człowiek to ukoronowanie dzieła Bożego – powie wierzący. Nie, to ostatnie, najdoskonalsze ogniwo ewolucji – stwierdzi ateista, zwolennik teorii Darwina. Ja uważam, że to czcza dyskusja. Zgadzam się z obydwoma stwierdzeniami, bo przecież sprowadzają się do jednego. Nie ma na tym świecie niczego i nikogo bardziej skomplikowanego, inteligentnego, twórczego … po prostu bardziej cudownego niż człowiek! Czyli ja i Ty, drogi czytelniku.
Ale jest mały problem… W tych zdaniach ujawniających nasze człowieczeństwo pojawiają się też jacyś…