Dla dzieci · 3 min czytania
Człowiek i kosiarka elekrtryczna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Był sobie trawastolud. Ni mniej, ni więcej tylko trawastolud. Mieszkał na planecie gęsto obrośniętej trawą. I tylko trawą. Nie było tam nic prócz innych trawastoludów kołyszących się z lekkością na wietrze. Nie było imion, nazw, myśli i słów. Nic. Tylko trawastoludy- stworzenia pozbawione imion, nie myślące i nie mówiące. Co właściwie może wydarzyć się ciekawego na tej planecie? Nic. Oczywiście dla człowieka rozumnego, bo dla trawastoluda toczy się normalne i pełne wrażeń życie. Ale... gdyby puścić wodzę fantazji można by uczynić trawastoluda człowiekiem rozumnym,a człowieka trawastoludem. Byłoby to ciekawe doświadczenie. Wśród zatęchłych kart ksiąg wyłonił się kawałek trawopodobnej materii.
-Wreszcie cię znalazłem- westchnął trawastolud- gdzie ty się do zżółkłej trawy podziewałeś? -Przeglądałem-odpowiedział ze smutkiem-historię. Jestem trochę przerażony i rozczarowany, że wszyscy genialni artyści w dziedzinie nauki są ludźmi. Jak to możliwe, że te bezmózgi coś osiągnęły? -Może po prostu coś ominąłeś, to na pewno jakieś niedociągnięcie z twojej strony, może…