Biografia · 2 min czytania
CZŁOWIEK KTÓRY SIĘ SPINAŁ cz.4
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ilekroć spoglądasz za ramię przypominasz sobie blask odzianej w suknię damy pochylającej się nad grobem własnych marzeń, pogrążonej w ciemnej otchłani skorumpowanych serc. Macierzyste komórki serca w podziale skłoniły się ku zjednoczeniu, skierowane do jednej damy. Jesienne liście już opadły lecz radość ogarnęła sprzymierzeńcze komórki.
Młodzieniec odnalazł szczęście , które pragną u damy skrzywdzonej przez nienawiść do samego siebie człowieka zagubionego w ponurych czasach pogardy. Wybór padł jednoznacznie, te o czy, ten wdzięczny i skromny głos wypowiadanych słów jego imienia dały korzeniom myśli i aglomerat. Jak można być tak obojętnym wobec rozdartego serca niewiasty, kiedy czeka na odpowiednie czynniki pozytywnych relacji między cząsteczkowej,