Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Edukacja · 6 min czytania

Człowiek wobec losu, na podst. Króla Edypa

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Człowiek wobec losu Edyp to postać stworzona przez Sofoklesa 2.5 tys. lat temu. Perfekcyjnie zaprojektowana złożoność jego charakteru pozwala wczuć się w jego sytuację każdemu, bez względu na miejsce i czasy, w jakich żyje. Edyp jest królem Teb, który niesprawiedliwym zrządzeniem losu staje się mordercą swojego ojca i mężem własnej matki. Wszystko to za sprawą klątwy, którą Apollo rzucił na ród Labdakidów za to, że Lajos, ojciec Edypa doprowadził do samobójstwa swojego przyjaciela Chryzypa. Charakter Edypa trudno określić, gdyż wydaje się on zmieniać wraz z biegiem wydarzeń. W miarę odkrywania coraz to większego rąbka tajemnicy sytuacja Edypa staje się coraz bardziej tragiczna. Na początku dramatu Edyp przedstawiony jest jako wzorowy władca, ceniący ponad wszystko sprawiedliwość, prawdę i nie bagatelizujący problemów swoich poddanych. „O nich więcej się martwię, niż o swoje życie” – mówi król na początku utworu. Lecz zaraz potem dodaje: „Ten, kto zamordował Lajosa, może zechcieć i na mnie podnieść rękę”, dając do zrozumienia, że jego decyzje nie są do końca bezinteresowne, a czasem wręcz egoistyczne i pyszne, co najlepiej widać we fragmencie jego rozmowy z niewidomym wróżbitą Tyrezjaszem. Wieszcz z początku nie chce niepokoić swojego króla, dlatego odmawia wyjawienia mu gorzkiej prawdy o tym, że to on sam jest mordercą Lajosa. Edyp zaczyna wtedy podejrzewać Tyrezjasza o uknucie spisku razem z Kreonem w celu pozbycia go tronu, co jest pretekstem do szeregu drwin z jego kalectwa i umniejszania jego roli w powstaniu Teb. Zarówno król jak i wróżbita wypowiadają pod wpływem emocji szereg zdań, które doprowadzają Edypa do granic wściekłości. Okazuje się on wtedy bardziej ślepy niż Tyrezjasz, bowiem jego rozsądek zaślepia pycha, podczas gdy wróżbita choć fizycznie niewidomy, ma autentyczny dar przewidywania losu. Kłótnia z Tyrezjaszem jest iskrą wskrzeszającą płomień pychy ukrytej dotychczas w jaźni Edypa. Jedyną osobą, której król Teb w pełni ufał, była jego żona Jokasta, która na skutek tragicznego zbiegu okoliczności wyszła za niego za mąż i spłodziła z nim czwórkę dzieci, nieświadomie wypełniając w ten sposób proroctwo wyroczni. Edyp jest bardzo lojalny wobec swej żony, tylko z nią dzieli się swoimi emocjami. W rozmowie, którą przeprowadził z nią po kłótni z Kreonem, Jokasta, mimo iż zna słowa przepowiedni, rozpaczliwie próbuje go pocieszyć, co wbrew jej intencjom wywołuje efekt odwrotny do zamierzonego – Edypa ogarnia coraz to większy strach, zdaje sobie bowiem sprawę, że nie da się oszukać przeznaczenia i klątwy ciążącej na rodzie Labdakidów. Na końcu dramatu Edyp, jakże sprawiedliwie, wypełnia słowa przekleństwa,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%