Komedia · 4 min czytania
Czlowiek z klasa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Prezydent zawiesil na chwile glos, upil plynu ze szklanki, uniosl palec wskazujacy I dokonczyl z namaszczeniem: -Najlepszym gwarantem pokoju na swiecie jest ekspansja wolnosci! Na wszystkich frontach… Dziennikarze rzucili sie do telefonow I klawiatur laptopow a wodz narodu skinal glowa I zszedl z mownicy. -Gratuluje panie prezydencie – mlody, wymuskany czlowiek o twarzy sprzedawczyka dopadl do prezydenckiego rekawa I poczal potrzasac nim energicznie – maestria slowa! Nie mozna bylo bardziej oglednie a jednoczesnie bardziej wyraznie dac do zrozumienia, ze szykuje sie nowa operacja wojskowa! Celnie,precyzyjnie a jednoczesnie z klasa! -Dziekuje Donaldzie – prezydent z trudem ukryl usmiech zadowolenia – mam jeszcze dwie godzinki luzu popoludniowa pora wiec mozemy dopiac sprawe interwencji. Potem nie chce juz o tym slyszec! Ide na bal dobroczynny. A! I znajdz mi Colina! Zalatwimy to w waskim gronie. Donald wykonal czolobitny uklon I wmieszal sie w tlum. Prezydencka eskorta tymczasem z glosnym tupotem dopadla stojacych rzedem limuzyn. Trzy kwadranse pozniej prezydent wszedl do prywatnego gabinetu. Donald czekal juz, niecierpliwe strzepujac niewidzialne pylki z pokaznych rozmiarow projektora. W rogu pokoju, w ogromnym fotelu, siedzial lysiejacy facet w rozpietej koszuli I beztrosko dlubal sobie w zebach. -Witaj Colinie – prezydent skinal w jego kierunku glowa. -Czesc Jerzy – facet pomachal nonszalancko reka; najwidoczniej laczyla go z prezydentem dluga I zazyla znajomosc. -Zaczynaj Donaldzie – prezydent umoscil sie wygodnie na kanapie, na wprost ekranu. -Dziekuje panie prezydencie. Przedstawie w maksymalnym skrocie cele I sposoby realizacji naszej kolejnej misji pokojowej. A zatem: cel: Zjednoczona Republika Ameby, panstewko w poludniowo-zachodniej Afryce. System plemienny, rzadzone przez kacykow. Rozwinieta I stojaca na stosunkowo wysokim poziomie hodowla bydla, w szczegolnosci… -Do rzeczy – ziewnal Colin. -…mam tu sporo materialow o nierogaciznie ale je pomine