Opowiadania.pl · 3 min czytania
Czterolistna koniczynka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czterolistna koniczynka
Nazywam się Ola. Jestem uzależniona. Uzależniona od człowieka. Chora z miłości. Gdybym umiała wskazać moment, kiedy to się zaczęło... Gdybym wiedziała, gdzie popełniłam błąd, znała słowo, którego nie powinnam była powiedzieć, drogę, którą niepotrzebnie poszłam, gest... Gdybym... Tylko ty, mówiłeś. Tylko ty i ja. Nikt nie jest nam potrzebny. Będziemy razem aż do końca świata. Pokażę ci miejsca, które warto zobaczyć. Będziemy śmiać się i płakać. My – wyjątkowi, niezwykli, silni, bo razem, bo zawsze, wszędzie razem. Nie będziemy mieć przed sobą tajemnic, nie będziemy kłamać i udawać. Ludzie wokół to tylko statyści w naszym doskonałym świecie. Jestem przy tobie. Chronię cię przed całym złem, mówiłeś. Jesteś moją czterolistną koniczynką. Noszę cię w kieszeni jak talizman. Uśmiecham się i tylko ty wiesz, co myślę. Znamy się tak dobrze, że nie potrzebujemy słów... Wierzyłam ci. Dlaczego miałabym nie wierzyć? Czekałeś, gdy wychodziłam ze szkoły, jechaliśmy przed siebie, mierzyłam sukienki i podziwiałeś moje odbicie w sklepowych lustrach. Czułam się piękna, byłam piękna. Przeglądałam się w twoich oczach. Śmiałeś się, gdy płakałam nad losem Małego Księcia i tłumaczyłeś, że w naszej bajce jest tylko szczęśliwe zakończenie. Oleńko, moja czterolistna koniczynko, mówiłeś. Kupowałeś mi lody i dziwiłeś się, że tyle mogę ich zjeść. Gdy byłam chora, potrafiłeś siedzieć godzinami obok łóżka i podawać mi wstrętny syrop z łyżki. Nie lubiłam, gdy…