Filozofia · 10 min czytania
Czy Jan Kochanowski był optymistą czy pesymistą?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Czy Jan Kochanowski był optymistą czy pesymistą?
Jan Kochanowski to jeden z najwybitniejszych poetów polskiego odrodzenia. Napisał wiele wspaniałych utworów, w których – zależnie od okresu życiowego tego wykształconego humanisty – przeplatały się dwie filozofie: epikurejska, mówiąca „Carpe diem” – „Chwytaj dzień” i stoicka mówiąca „Zachowaj spokój, harmonię i cnotę niezależnie od tego, co się dzieje”. Nie ma możliwości jednoznacznego stwierdzenia, mówiącego, że humanista z Czarnolasu był optymistą, czy pesymistą. W różnych czasach, nastrojach, stanach umysłu i ducha Kochanowskim, jak każdym człowiekiem, który znalazłby się na jego miejscu kierowały i targały inne uczucia, nastroje, przemyślenia. Było to bardzo uzależnione od sytuacji życiowej poety i jego bliskich. Jego optymizm lub pesymizm mógł być spowodowany nawet jedną pozornie mało znaczącą sytuacją, chwilą, mgnieniem. Przecież to pod wpływem takich impulsów, zachwytów, nagłych zdarzeń artyści wyczuleni na przekaz duchowy – tworzą. W twórczości Kochanowskiego można wyodrębnić dzieła mające wywołać uśmiech, czyli pokazujące sytuacje, przemyślenia, które rozbawiły samego poetę. Mowa o fraszkach, w których Czarnoleski wieszcz naśmiewa się z ludzkich wad i przywar. Można tu podać za przykład fraszkę „O doktorze Hiszpanie”, przedstawiającą perypetie przyjaciela Kochanowskiego – Piotra Roizjusza, który zostaje upity przez towarzyszy, co sam kwituje zdaniem:
„Trudny (…) mój rząd z tymi pany: Szedłem spać trzeźwo, a wstanę pijany.”
Jest to twórczość raczej optymistyczna, bo mająca na celu rozbawienie czytelnika. To właśnie w takiej formie Kochanowski nawet ważne i znaczące sprawy, przedstawia w sposób wesoły, radosny. Można tutaj zacytować fraszkę „O miłości”:
„Próżno uciec, próżno się przed miłością schronić, Bo jako lotny nie ma pieszego dogonić?”
W twórczości poety z Czarnolasu można też wyodrębnić bardzo ważną „część”, w której to oddaje cześć i chwałę Bogu, wychwala Jego dzieła i jest Jemu za wszystko wdzięczny. Najlepszym przykładem tego rodzaju twórczości Kochanowskiego jest wiersz „Na dom w Czarnolesie”:
„Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje; Raczyż błogosławieństwo dać do końca swoje! Inszy niechaj pałace marmorowe mają I szczerym złotogłowem ściany obijaja, Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gnieździe ojczystym, A Ty mie zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym, Pożywieniem ucciwym, ludzką życzliwością, Obyczajami znośnymi, nieprzykrą starością.”
Część 22 / 2
W tym utworze widać wyraźne zaufanie wierzącego poety do Boga, oddanie się Stwórcy w opiekę, zawierzenie Jemu do końca. Ta sama wiara i te same uczucia emanują z „Hymnu” czarnoleskiego poety:
„Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary? (…) Tyś pan wszystkiego świata, (…) Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie! Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie. Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi; Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi!”
W utworze tym jest zawarte wyznanie wiary, Kochanowski wypowiada się w imieniu ludzkości. Takie utwory humanisty z Czarnolasu, także zdecydowanie należy nazwać optymistycznymi, gdyż przemawia przez nie nadzieja w to, że gdy zawierzymy Bogu do końca, bezgranicznie, nie zginiemy, tylko będziemy żyć wiecznie. Kochanowski w rzeczach błahych, tych, które otaczają nas na co dzień zauważał urodę, piękno. Jak mało kto widział urok świata nas otaczającego; bardzo cenił przyrodę, obserwował jej przemianę w czasie wszystkich pór roku. Utwory przedstawiające jej piękno są jednocześnie takimi, które wielbią Boga, gdyż to On jest Stwórcą. Wspaniale obrazuje to utwór „Serce roście patrząc na te czasy…” (II, ks. I):
„Serce roście patrząc na te czasy! Mało przed tym gołe były lasy, śnieg na ziemi wyższej łokcia leżał, a po rzekach wóz najcięższy zbieżał.
Teraz drzewa liście na się wzięły, polne łąki pięknie zakwitnęły; lody zeszły, a po czystej wodzie idą statki i ciosane łodzie.
Teraz prawie świat się wszystek śmieje, zboża wstały, wiatr zachodny wieje; ptacy sobie gniazda omyślają, a przede dniem śpiewać poczynają.”
Nie można jednak powiedzieć, że twórczość Jana Kochanowskiego jest tylko i wyłącznie optymistyczna. Jego, tak jak każdego innego człowieka dotykały nieszczęścia, niepowodzenia i gorsze momenty w życiu. Czarnoleski poeta jako młodzieniec – kosztował życia, podróżował, zwiedzał świat, uczył się, lecz już jako starszy mężczyzna zetknął się z tragediami życiowymi, które go bardzo doświadczyły, które przeżywał, co znajduje odzwierciedlenie w jego wierszach. W pewnym okresie swojego życia Kochanowski doznał dwóch okrutnych ciosów; były to śmierci dwóch córek: Hanny i młodszej – Urszulki. Dla starszej napisał tylko „Lamenty”, w…