Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

duchy · 7 min czytania

Czy to sen?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kim on jest? Czy ja go znam? Długie, czarne włosy...Jeśli się jego boję, to, czemu ufam? Czy to śmierć? Nie... Śmierć zawsze milczy, a on nie. Nie otwiera ust, lecz mówi jego dusza. Czy to zjawa? Może. Zawsze wieczny... Strażnik czasu... Lecz czemu? Czemu ja? Ja go nie znam... Ale zarazem znam. Czy gdzieś go spotkałam? Czy tylko we śnie? Białe, zimne dłonie... Ja się go nie boję. Strach mnie napawa tym, co on ma w sobie. Jego dusza... Czy ona jest potępiona?... Lecz czemu on tu jest? Czemu mnie nawiedza, co każdą noc? Przychodzi bezpośrednio do mnie, do mojego umysłu. Jego twarz... Tyle w niej smutku i cierpienia..., Ale czemu? Co się stało? Czy ja mu to zrobiłam? Czy to przez moje istnienie? Jak mogę mu pomóc, jeśli co każdą noc nie pamiętam go? Moja najbliższa pamięć zamyka się przed mną. Jego czarne, zamglone oczy... Czemu on tak na mnie patrzy? Czy on mnie darzy uczuciem? Czemu nie pozwala mi umrzeć? Gdy chcę odejść, to on nie pozwala... Zatrzymuje mnie w tedy i obejmuje... Szepcze mi do ucha i namiętnie całuje...Czemu? Czyżby był wrogo nastawiony? Jeśli tak to, czemu? Kim on jest? Czym? On nie jest człowiekiem... Przynajmniej teraz... Może kiedyś w przeszłości... Ale już nie teraz... Ma piękne ciało... Piękną sylwetkę... Piękną twarz... Piękne włosy...Piękne i wieczne... Zdradzają go tylko oczy... Boję się ich. Są zbyt czarne... Zbyt dzikie... Zbyt tajemnicze... Kim on jest? Czy to śmierć? Nie. Nie może być...On nią włada. On jest jej panem. Śmierć nie może mu nic zrobić. Nic, ani nikt nie może mu niczego zrobić. To, czemu on do mnie przyszedł? Czemu mnie traktuje niczym kochankę? Co on mi chce pokazać? Tkliwie mnie obejmuje, pieści, całuje... Pod jego dotykiem czuję chłód, który nagle przeradza się w ogromne gorąco. Jego usta zimne niczym lód, miękną i stają się ciepłe, gdy dotykają moich... Czy on mnie kocha? Czy też tylko wykorzystuje? Jest tyle pięknych dziewcząt... Powabnych i czarujących..., A on wybrał mnie, zwykłą, zbuntowaną na życie nastolatkę, nie grzeszącą pięknym ciałem. Czemu mnie wybrał? Chce mnie ośmieszyć? Jeśli tak, to mu się udało. Nienawidzę go..., Ale zarazem kocham. Darzę go prawdziwym uczuciem..., A może i nie. Czemu ciągle o nim myślę? Czemu gdy widzę ciemnowłosych przychodzi mi on na myśl? Czemu, gdy czuję chłód, pragnę by on nagle mnie objął? Czemu? Ja go może naprawdę kocham? A jeśli to tylko zauroczenie? Nie chciałabym tego. Lecz gdybym go naprawdę darzyła miłością, a on by odszedł? Czy zniosłabym to? Zapewne pękłoby mi serce. Zamknęłabym się na otaczający mnie świat i umarłabym.... Śmierć. Czy by na to pozwolił? Może chce mnie doprowadzić do szaleństwa? On. Białolicy anioł o czarnych skrzydłach... Kim on jest? Czemu właśnie mnie wybrał? Do czego mu jestem w ogóle potrzebna? Te sny. Nie wiem już, czy są moje, czy może jego. Lecz na pewno mój umysł, do którego on przychodzi. Czemu on mi je pokazuje? Jak jest przy mnie, a potem mnie obejmuje i... Ta jego mroczna część duszy...Czemu to robi? To sprawia mi ból. Krew płynie zbyt gwałtownie. Pocałunek śmierci...(He) już…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%