Erotyka · 12 min czytania
Czy tylko we dwoje ?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Właśnie zapadał wieczór gdy ona wysiadała z autobusu, wieczór był bardzo ciepły, niebo wypełnione po brzegi gwiazdami, a jej niezwykle długie nogi były przyodziane w seksowne samonośne rajstopy koloru białego, a mini ledwie zasłaniała jej pośladki kołysząc się na letnim wietrzyku. Zmysłowym krokiem na wysokich obcasach zmierzała do swojego domu, jednak jeszcze nie miała pojęcie co ją spotka jeszcze tego wieczoru. Gdy wyciągała klucze z torebki usłyszała za plecami jakiś szelest, z początku myślała że to tylko liście ale ten dźwięk się zbliżał i jej serce zaczęło walić jak oszalałe, nim się zdążyła obejrzeć, ktoś już stał za nią, już miała zacząć krzyczeć ale zauważyła że tą osobą jest tylko jej sąsiadka. Teraz szybka kolacja i spać, ale nie dziś, dziś będzie inaczej. - No nie znowu zapomniałam kupić chleba, ja to już mam chyba sklerozę i w dodatku sama do siebie mówię, boże jak mi się nie chce iść. – jednak musiała coś zjeść wiec pognała do sklepu pod domem-. Gdy stała w kolejce jakiś facet wszedł do sklepu i ich oczy się spotkały, nie widziała dlaczego ale strasznie się jej zrobiło gorąco a nogi miała jak z waty. Przed wyjściem ze sklepu jeszcze kilka szybkich spojrzeń na niego i już szła do domu. W jej głowie tylko widniała twarz tego faceta. - Przepraszam ale niedawno ……- - Aaaaa, boże ale mnie pan przestraszył – w jej głowie się aż kotłowało ze strachu i jeszcze większego podniecenia, choć nie miała pojęcie dlaczego tak bardzo on ją pociągał, co miał w sobie takiego ?- - Oj przepraszam nie miałem zamiaru pani przestraszyć ale zagubiłem się na tym osiedlu, nie dawno się wprowadziłem i nie wiem jak tu doszedłem a tym bardziej jak mam wrócić.- Jego oczy cały czas spoczywały na jej twarzy- Gdy już mu wskazała drogę do jego boku sama wróciła do domu. Następnego dnia miała wolne wiec jak zawsze poszła do parku pobiegać, gdy tylko zaczęła się rozgrzewać w jej głowie zagościł wizerunek nowego mieszkańca jej osiedla. I tak już do końca dnia nie potrafiła przestać o nim myśleć i to ją doprowadzało do szaleństwa, nie wiedziała ja się go pozbyć z głowy, ale gdy tylko się spotkała z koleżanką w knajpie od razu mogła normalnie funkcjonować, tylko koleżanka potrafiła zawsze ja rozbawić, i tylko ona zawsze musiała wyciągać na piwko, które się kończyło ogromnym kacem przeważnie. Jednak ten wieczór miał być inny, gdy tylko wyszły z knajpy wpadła na niego, i to dosłownie wpadła o mało się oboje nie przewrócili. Ona go nie poznała była zbyt piana ale od doskonale ja pamiętał. - Oj przepraszam pana najmocniej nie miałam zamiaru…..- starała się mówić jak najlepiej mogła lecz nic nie pomagało- - Ale nie szkodzi może pomogę bo widzę że ciężko będzie pani samej dojść ?.- - Czemu nie ale pan prowadzi haha!!!. Gdy rano otwarła oczy przyrzekła sobie że więcej już nie pije, co było oczywiście kłamstwem. Dziś tylko malutkie zakupy i jakiś film przed snem, spacerkiem przez osiedle zmierzała do domu z trzema siatkami, nigdy nie potrafiła oszczędzać wydawanie pieniędzy najlepiej jej wychodziło, oczywiście była równie inteligentna jak i również piękna, seksowna w każdym calu, ale pieniądze uwielbiała wydawać najbardziej co bardzo jej dobrze wychodziło. - O witam panią, jak tam głowa ?. – w świetle dnia był jeszcze bardziej przystojny co ją zadziwiło. – - Dziękuje za troskę, ale z kat pan wie…., a już wiem, to na pana wpadłam wczoraj, dziękuję za od prowadzenie. – i znowu nie potrafiła oderwać od niego oczu.- - Czy zechce pani towarzyszyć mi na spacerku po parku mamy ładny dzień ?- - Ale mam zakupy, więc muszę najpierw je zanieść do domu. – sama nie wiedziała czemu od razu tak się zgodziła ale i tak nie miała nic innego do roboty wiec czemu nie.- Tuż po spacerze poszli do niego na drinka, nim się zdążyła zorientować już byli przytuleni do siebie i oglądali film w TV jak by byli jakimś małżeństwem i to ją przeraziło, szybko się podniosła i poszła się ubrać gdy już miała wyjść on chwycił ją za ramie i odwróciła się by powiedzieć dobranoc ale ich usta się zeszły. Dopiero po ok. pięciu minutach dotarło do niej co się dzieje wiec szybkim krokiem znikła na klatce schodowej. Gdy wychodziła z klatki poczuła się taka lekka i dziwnie szczęśliwa ale bała się tego to nie mogło być prawdą, jednak już z samego rana ktoś zapukał do jej drzwi, pełna podniecenia i szczęści a pobiegła do drzwi z myślą o nieznajomym. - Cześć właśnie wstałam i …..- ale to nie był on – - Dzień dobry pani, ładne majtki a stanik pani zgubiła ? – Po zrobieniu z siebie nagiej idiotki otwarła kopertę, jak zawsze był to tylko list od jej cioci która zawsze się o nią martwiła, jednak teraz nie miała ochoty na czytanie listu pragnęła się tylko spotkać z nieznajomym, a może teraz już znajomym ?. Czas mijał nie ubłaganie a on nadal się nie zjawiał, a przecież lubił spacerować w parku, a może po tym co się stało wczoraj już nie ma ochoty się z nią spotykać ?. Jednak gdy już miała iść do domu zauważyła go idącego wolnym krokiem i pewnego siebie. Bez zbędnych ceregieli poszli tym razem do niej, sama nie wiedziała co wyprawie, przecież ona zawsze była najbardziej rozsądną osobą w rodzinie. Po szybki wypiciu paru piw od razu było jej lepiej zrobiła się bardziej luźna i podniecona czego nie dało się ukryć biorąc pod uwagę jej sterczące sutki. Ale i on nie był dłużny, jego penis był już tak nabrzmiały że o mało nie wyskoczył ze spodni. - Pozwoliłam sobie zauważyć twą gotowość do…- boże co ja mówię – - No cóż na swą obronę mogę tylko powiedzieć iż bardzo mnie podniecasz, twoje seksowne szpilki tylko upiększają już i tak boskie stopy, a te niebiańsko białe rajstopy opinające nogi jakich jeszcze nie widziałem mało pomagają się opanować. A ta mini która raczej przypomina skrawek materiału doprowadza mnie do szaleństwa, gdy tylko usiadłaś mój wzrok nie mógł lepiej trafić, po prostu twoje uda płoną seksem przepraszam za szczerość ale nić innego nie potrafię wydusić z ust.- - Ależ to miło z twoje strony