Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 48 min czytania

czyściciele część1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

J. Ł.

Czyściciele

(wersja robocza nr. 3)

Scenariusz ten dedykuję w kolejności alfabetycznej Agnieszce, Annie-Julii, Baśce, Marcie, Marcinowi i Joannie, Monice.

Główni Bohaterowie Filmu

Tech- Student, w prawie każdej scenie odbija piłeczkę kauczukową o asfalt i inne możliwe ruchome i nieruchome podłoża.

Chemik- Student, w prawie każdej scenie w czapce z daszkiem, poprawia nerwowo ją sobie na głowie, skrobie paznokciem w daszek.

Szteter- Student, w prawie każdej scenie zawija sobie na palec łańcuszek z kluczami i odwija go.

Homer- Student, w prawie każdej scenie strzela palcami od dłoni na wszelkie możliwe sposoby.

Imiona głównych bohaterów, postaci drugoplanowych, nazw własnych miejsc pozostają w chwili pisania scenariusza umownymi i mogą podlegać zmianie.

Motto wstępne zamieszczone jako pierwsza rzecz na ekranie i plakacie reklamującym film: „Nie każde zło, dobrem da się zwyciężyć”

Napis początkowy: Nawiązania do postaci, scen i dialogów z historii kina zamierzone i celowo zamieszczone.

Bardzo zadowolony byłym gdyby w trakcie prezentacji motta oraz napisu początkowego tłem muzycznym były charakterystyczne rify gitarowe czy raczej większy fragment bez wokalu utworu zespołu Ilusiion zatytułowanego „Nóż”. Oczywiście po tym jak zdobędzie się zgodę na takie wykorzystanie tegoż numeru muzycznego.

Scena 00 Wnętrze. Klub-dyskoteka, pora nocna, tańczący młodzi ludzie, barman nalewający trunki, bardzo głośna muzyka klubowa. Otwierają się drzwi wejściowe. Ujęcie ukazuje trzech osobników płci męskiej, nad miarę wyrośniętych. Charakterystyczny wygląd i ubiór. Jeden z nich podchodzi do barmana, coś mówi mu nachylając się do jego ucha, ten wskazuje mu osobnika siedzącego w głębi barku, może w innym pomieszczeniu, które jest widoczne z miejsca krótkiej rozmowy barmana sprzed chwili. Trójka wyrośniętych kieruje się do człowieka wskazanego przez barmana siedzącego tyłem, siedząca postać to występujący później w scenariuszu Tech. Dochodzą, stają za nim i ten, który rozmawiał z barmanem odzywa się do niego:

Wyrośnięty 1 To jak będzie z naszą ochroną? Namyśliłeś się kurwo?

Kamera objeżdża plecy siedzącego, jego bok i ukazuje jego twarz.

Siedzący Tak, zgadzam się na wszystko.

Wyrośnięty 1 No to masz dziś farta, dawaj kasę i na miesiąc, albo powiedzmy półtora spokój.

Siedzący Dobra chodźmy, pieniądze mam w sejfie w kanciapie. Cięcie

Napisy początkowe przedstawiające realizatorów filmu na tle wycinków gazet, tytułów artykułów obrazujących działalność w Polsce po 1989 roku dilerów, bandytów, gwałcicieli, złodziei, morderców, pedofilii, wandali. Napisy przesuwają się w proporcjach jedna lub dwie strony z realizatorami filmu jeden lub dwa wycinki z gazety. Muzyka w tle na przemian spokojna klasyka, ostre gitarowe rify? Niekoniecznie taka koncepcja muzyczna, może pozostać jeden mocny utwór muzyczny bez zmian, toruńskiego zespołu OX.

Napis. 5 lat wcześniej.

Scena 01. Plener, wnętrze. Dzień, wczesne popołudnie. Miasto. Bar w stylu „fast food”. Niedaleko baru murek, schody, parking. Ujęcie rozpoczyna się od indeksu leżącego na stoliku w tym barze, potem ukazuje kamera cały bar by znowu skupić się na indeksie w momencie wygłaszania monologu bohatera. Muzyka w tle. Przy stoliku siedzi dwóch chłopaków w marynarkach, widać są prawdopodobnie po jakimś egzaminie, rozmawiają. Przed kasą „fast foodu” stoi dziewczyna chcąca coś zamówić, lecz nie ma pracownicy tegoż baru. Cierpliwie więc czeka. Przy samym prawie końcu monologu jednego z chłopaków siedzących przy stoliku z indeksem do baru wchodzi trzech młodych mężczyzn stają obok dziewczyny. (Dresy, krótkie włosy, umięśnione karki). Jeden z młodych napakowanych chłopaków trzyma w dłoni loda na patyku, bigmilk czerwony). Monolog Homera wygłaszany jest gdy kamera skierowywana jest na indeks, z tym, że ujęcie buduje się z góry powoli i upływa wraz z wygłaszanym monologiem. Kamera zbliża się więc powoli coraz bliżej do indeksu.

Homer Znajdujący się w stanie erekcji członek męski może być wprowadzony do pochwy kobiety. W tym momencie rozpoczyna się spółkowanie. Wprowadzenie członka do pochwy zostaje ułatwione przez wydzielinę gruczołów Bartholina znajdujących się w okolicy wejścia do pochwy. Gruczoły te wzmagają swoją czynność wydzielniczą pod wpływem pobudzenia płciowego a ich śluzowa wydzielina zwilża wejście do pochwy. Po wprowadzeniu członka do pochwy mężczyzna wykonuje szereg ruchów lędźwiami przy których ulegają podrażnieniu zarówno nerwowe zakończenia czuciowe znajdujące się w pochwie i łechtaczce. Trwające przez pewien czas ruchy trące członka wywołują stopniowe nasilanie się pobudzenia odpowiednich ośrodków nerwowych. Sprzyja temu skurcz mięśni pochwy zachodzący podczas stosunku. Wreszcie w wyniku sumowania bodźców działających na zakończenie czuciowe członka przy każdym jego ruchu, pobudzenie ośrodków nerwowych mężczyzny staje się tak wielkie, że wyzwala się odruch e. . .

(Napisane na podstawie starej encyklopedii medycyny więc można poprawić i oprzeć się na wersjach nowszych) W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzą opisani wyżej dresiarze. Kończy wypowiedź Homer po chwili.

Homer Eee, Ejakulacji.

Szteter Tylko tyle i tak na to pytanie odpowiedziałeś? Wydukaną regułką z podręcznika pojechałeś? Osłabiasz mnie Homer, osłabiasz, żadnej własnej inwencji twórczej, aczkolwiek jak na dziewicę to znasz przynajmniej trochę teorii w główce, ale, że to pytanie akurat Ty wylosowałeś?

W tej chwili ujęcie frytek na stoliku, i głos Homera nawiązujący do Pulp Fiction.

Homer Wolałbym byś nie dodawał do nich majonezu nie lubię jak pływają w tym gównie.

Nagle głośno odzywa się jeden z dresiarzy.

Pierwszy Jest tu kurwa kto? Krzyczy głośniej, jednak brak rezultatu. Ja pierdole, kurwa, co to kurwa jest? Eeeeeeee, kurwa eeee.

Po chwili podchodzi z zaplecza „ekspedientka”. Pierwszy kontynuuje. Pierwszy Noooo co jest kurwa, dawaj kurwa trzy kurwa czizburgery.

Stojąca już wcześniej przed kasą dziewczyna, niby jako osoba pierwsza w kolejce reaguje.

Dziewczyna Przepraszam pana, ale kolejka obowiązuje, z poza tym niech pan tak nie klnie co drugie słowo...

Pierwszy Słyszeliście cipeczkę? No co Ty kurwo! Złość urodzie szkodzi, wyluzuj troszkę foczko to ten, to może Cię podrzucimy gdzieś moją beemwicą.

Dotyka jej dłoni, potem jego dłoń powoli przesuwa się po jej plecach i zmierza ku pośladkom, po sekundzie dodaje jeszcze

Pierwszy Lubisz sex w aucie niunia?

Dziewczyna odrzuca jego dłonie, i odzywa się

Dziewczyna Wstrętna świnia! Obejdzie się gnoju.

Odzywa się osobnik trzymający loda w dłoni.

Trzeci A może chcesz spróbować mojego bigmilka niuniuś? Kumasz nawijkę lala?

Drugi Zostaw ją, ona potrzebuje prawdziwego mężczyznę, może masz ochotę na szybkie wtykanko?

Dziewczyna Pustaki.

Drugi Ty patrz kurwa, jaka bojowa kurwa. Cięcie Scena 02. Wnętrze, plener. Dzień, wczesne południe. Ujęcia- tramwaj w trakcie jazdy, ujęcia z zewnątrz i wewnątrz. Oprócz jednego wszystkie miejsca w tym pojeździe zajęte. Wolne miejsce –ostatnie w wagonie. Z tyłu miejsca stojące przy poręczy zajmuje dwóch chłopaków, Chemik i Tech. Nagle kamera z okna tramwaju pokazuje, na trasie rowerowej lub chodniku stojące dwa rowery ustawione kierownica jednego blisko drugiego odwróconego o 360 stopni, ale przyległego do pierwszego roweru. Jeden jest dziewczyny, drugi chłopaka, młodzi ludzie namiętnie się całują, nogami obejmują ramy własnych rowerów co by im się nie przewróciły. Kamera wraca do wnętrza tramwaju, odzywa się do Chemika Tech.

Tech Ty, tyle razy jeździłem tędy na rowerze i takich atrakcji nigdy nie miałem.

Tramwaj dojeżdża do przystanku. Tylnymi drzwiami do tramwaju wsiada bardzo krótko obcięty (prawie łysy), napakowany facet rodzaju „absolutnego braku szyi”, siada na jedynym wolnym miejscu. Ujęcie tylnej części głowy faceta- „potężnego, masywnego, pofałdowanego i prawie łysego łba”. Przed zamknięciem drzwi wsiada starsza kobieta. Ujęcia kobiety stojącej niedaleko tegoż faceta, który oczywiście nie ustępuje jej miejsca. Wymowne spojrzenia dwójki bohaterów stojących z tyłu. Jakaś inna kobieta ustępuję miejsce starszej pani. W trakcie jazdy facet-kark wyjmuje paczkę papierosów i zapala jednego. Ujęcie pokazuje dym papierosowy rozprzestrzeniający się po wagonie. Siedzący przed nim starszy pan odczuwa gryzący dym i odwraca się lecz wgląd postaci siedzącej za nim powoduje, że nic nie mówi, nic nie robi, możliwe też ujęcie pokazujące chuchnięcie dymem w starszego pana. Cięcie

Scena 03 Wnętrze. Kontynuacja akcji ze sceny 01, czas miejsce akcji osoby te same.

Trzeci Nie podskakuj tak laska, bo ci się mleko zważy!

Po tej wypowiedzi Trzeciego durny śmiech pozostałej dwójki. Rozmowę i całą sytuację słyszy i widzi dwójka przy stoliku. Irytacja przy stoliku następuje już w trakcie, gdy pierwszy wpycha się w kolejkę, natężenie następuje po słowach Trzeciego, ujęcie ukazuje wcześniej lub później próbującego zareagować Sztetera ale powstrzymuje go wówczas Homer. Ekspedientka podaje zamówione jedzenie, sytuacja wydaje się być zażegnana, lecz Drugi coś „majstruje” przy podanej mu bułce. Odzywa się po chwili w stronę ekspedientki

Drugi Ty, co ty mi tu kurwa, jak bym się chciał zieleniny nawpierdalać to bym se bułkę z surówką zamówił! Wymień to!

Trójka dresierzy wychodzi z baru. Po kilku sekundach jeden z nich, Drugi, wraca i mówi do ekspedientki.

Drugi Ty, kucharka, przyniesiesz nam na zewnątrz, na wynos kurwa zamawiamy.

Drugi dołącza do swoich kolegów. Siadają na murku znajdującym się w pobliżu barku. Ekspedientka uwija się przy realizacji zamówienia. Po przygotowaniu, wynosi je na czerwonej tacce i dostarcza do siedzącej trójki. Ujęcie pokazuję ekspedientkę u której widać lekkie przerażenie i niepewność w oczach gdy wynosi na plastikowej tacce zażądane wcześniej przez drugiego jedzenie. Zaczynają konsumować jadło. Po chwili Drugi daje Trzeciemu swoją bułkę do ręki a sam kieruje się ku samochodowi usytuowanemu na pobliskim parkingu. Stolik, przy którym siedzi Szteter i Homer usytuowany jest w ten sposób, że widzą oni wspomnianą trójkę przez dużą szybę w barze. Dwójka przy stoliku rozpoczyna rozmowę.

Szteter I co mamy to tak zostawić, bez żadnej reakcji.

Homer Przecież wiesz, kłopoty, a poza tym... Cięcie

Scena 04 Wnętrze. Kontynuacja akcji ze sceny 02 (czas, miejsce akcji i bohaterowie w tramwaju identycznie) Ujęcie na wprost twarzy faceta z tramwaju z wielkim łbem. Sygnał telefonu komórkowego- melodyjka „hitu” zespołu ich troje, powiedzmy „powiedz”. Facet wyjmuje z kieszeni skóry telefon. W trakcie „operacji” wyjmowania telefonu wypadają mu z kieszeni charakterystyczne woreczki –dilerówki z białą zawartości. Facet nie zauważa „zguby”. Widzi to dwójka z tyłu wagonu. Monolog faceta, który rozmawia bardzo donośnym głosem przez telefon, w pewnym momencie patrzy przez chwilę na zegarek.

Facet Ty no kurwa będę nie wiem kiedy, jestem w tym no, w tramwaju. Wkurwiony? No Ty fura mi się zpierdoliła na tej, no kurwa, na polnej chyba. Co? Że kurwa jak? Że kto? Ten skurwysyn? Nie wierzę. To trzeba kurwa z nim teraz ostro kurwa pojechać! Cięcie

Scena 05 Wnętrze, plener. (kontynuacja akcji ze sceny 01, 03).czas, miejsce akcji, osoby te same.

Szteter Co poza tym? Tak dalej nie może być. Trzeba coś zrobić. Róbmy coś!

Homer Jakieś propozycje?

Szteter Popatrz na te ryje.

Ujęcie obejmuje gryzących obrzydliwie bułki i żujących jedzenie mężczyzn.

Szteter Najchętniej to bym z buta ich..., jak to było w tym skeczu Ciach kabaretu? Już wiem, radykalnie bym ich zresocjalizował!

Homer Stać nas na to?

Ujęcie kamery pokazuje spojrzenie chłopaków na buty, których obu typ to tzw. glany niskie.

Szteter Zobaczmy! Serio mówię! Kończ!

Homer Ok! Idę na to! Świętujmy, w końcu oblewamy zdany egzamin!

Kamera pokazuje jak Homer wkłada indeks do kieszeni marynarki. Wstają oboje, ze stoliku zbierają wszystkie naczynia i kładą na ladzie baru, a śmieci w postaci chusteczki i tacki do frytek wyrzucają do śmietnika. Cięcie

Scena 06 Wnętrze. Kontynuacja akcji ze sceny 02,04. ( czas miejsce akcji i bohaterowie w tramwaju ci sami)

Facet Tak mu wykurwię, że przez rok niczego poza kaszką nie zje, restaurator pierdolony.

Facet w skórze, który odebrał telefon nadal mówi tak głośno, że słyszy go cały tramwaj, niektórzy współpasażerowie kręcą z politowaniem głowami. W tym samym czasie wymieniane porozumiewawcze spojrzenia dwójki bohaterów z tyłu tramwaju. Udają się w kierunku siedzącego faceta. Zbliżając się jeden z nich wyjmuje z okolic szyby okna specjalny młoteczek zainstalowany tam z uwagi na hipotetyczne wypadki i możliwość zakleszczenia się ludzi w tramwaju. Kolejne dosadne ujęcie masywnej głowy pasażera w skórze. Ujęcie podchodzących spowolnione. Kolejne ujęcie to również spowolniony zamach dłoni jednego z bohaterów wyposażonej ten opisany wyżej młoteczek. Cięcie

Scena 07 Plener. Kontynuacja sceny 01, 03, 05 Szteter i Homer wychodzą z baru, dwójka siedzi na murku twarze pochylone nad bułkami, trzeci przy samochodzie kilka metrów dalej. Główni bohaterowie nagle podbiegają i uderzenie w pochylone twarze dwójki. Następne ujęcie bieg ulicą Sztetera i Homera. Kolejne ujęcie dwójka przed barem z zakrwawionymi twarzami. Kolejne ujecie bieg dwójki głównych bohaterów, którzy krzyczą do siebie-ujęcie pojedynczych twarzy. Trzeci, który nie dostał z buta po chwili dezorientacji wyjmuje z samochodu –drzwi są kij bejsbolowy i udaje się w pogoń za chłopakami

Szteter Uda się?

Homer Zapierdalaj.

Szteter A co ja maratończyk w marynarce?

Homer Dobry byłeś zawsze, na kafla przecież!

Szteter W podstawówce!

Homer Dawaj dawaj, nie zapierdolisz się chyba tak łatwo!

Szteter Biegnę kurwa, biegnę. Miałeś rację lepiej tak świętować, zdany kolejny egzamin!

Chłopaki biegną nadal, ujęcie goniącego ich i sapiącego dresiarza. cięcie

Scena 08 Wnętrze. Kontynuacja akcji ze sceny 02,04, 06. Czas miejsce akcji i bohaterowie w tramwaju ci sami. Po zamachu wykonanym przez jednego z bohaterów z góry na dół uderzenie metalowym młoteczkiem w głowę siedzącego napakowanego faceta. Pojawia się krew na głowie, wypada mu komórka, facet osuwa się z siedzenia na podłogę tramwajową po kolejnych szybkich uderzeniach młoteczkiem w głowę. Drugi z bohaterów podnosi z ziemi dilerówki i wysypuje z jednej części ich zawartość na ziemię i na faceta, a inną część podaje pierwszemu, który postępuje podobnie. Pasażerowie nie reagują. Tramwaj podjeżdża pod kolejny przystanek. Przed wyjściem z wagonu odzywa się Tech. Mówi sarkastycznie w kierunku faceta, który zemdlały i zakrwawiony leży na ziemi.

Tech Zliż pan póki trzyma procenta!

Chemik Alternatywy! Kołek do kotka albo odwrotnie. Spadamy!

Kamera pokazuje śmiejącego się chemika, oboje wybiegają z wagonu, z którego wychodzi także starszy pan, któremu wcześniej dmuchał dymem facet. Przechodząc koło niego starszy pan kopie go w głowę, ewentualnie w brzuch. Kolejne ujęcie odjeżdżający tramwaj, a kolejne obejmuje biegnącą dwójkę. Cięcie

Scena 09. Plener Dzień, miasto. Czas akcji i miejsce identycznie jak w scenach wcześniejszych. Kolejne ujęcie obejmuje biegnących Sztetera i Homera, których goni Trzeci z kijem bejsbolowym. Dwójka ze sceny pierwszej biegnie ulicą, do której prostopadła jest ulica po której biegnie dwójka ze sceny drugiej czyli Chemik I Tech. Obie ulice kończą się w tym samym miejscu tworząc kąt 90 stopni.(jest to zrozumiałe mam nadzieję) Tak więc dwójka ze sceny pierwszej mija ten „róg” za nią podąża Trzeci na którego, na przysłowiową czołówkę wpada biegnący Tech. Trzeciemu wpada kij z dłoni, oboje upadają. Z biegnącej dwójki ze sceny pierwszej oglądający się do tyłu Szteter zauważa zaistniałą sytuację, powstrzymuje Homera. Chemik widząc (bardzo krótkie i szybkie ujęcia) leżących Techa i Trzeciego(charakterystycznego osobnika), uciekających, a potem stojących dwóch młodych ludzi w marynarkach, oraz kij bejsbolowy rozumie zaistniałą sytuację, podnosi kij i uderza nim w głowę trzeciego, aż tenże kij się łamię. Szteter i Homer po wymownych spojrzeniach podbiegają do nieznanej dwójki, Szteter kopie leżącego Trzeciego, a Homer pomaga wstać Techowi, który dochodzi do siebie. Po pewnym czasie kończą bić nie reagującego już Trzeciego i wszyscy biegiem oddalają się od miejsca zdarzenia. Cięcie

Scena 10. Plener. Dzień, ławka, niedaleko lasku, czwórka głównych bohaterów siedzi razem rozmawiają. Ujęcia twarzy głównych bohaterów, gdy się wypowiadają, oraz co pewien czas ich wszystkich, jedno z ujęć zaś najpierw tył głowy pierwszego siedzącego potem kamera powoli pokazuje tył głowy drugiego, trzeciego czwartego potem twarz pierwszego aż do twarzy czwartego. Pierwszy zarejestrowany przez kamerę głos to wypowiedź Sztetera. Mówi ze zdziwieniem w głosie i uśmiech ale z zażenowania.

Szteter Zapalił sobie w tramwaju? Nie no to już kurwa przesada.

Homer Nawet gdyby mu nikt począwszy od mamusi żadnych zasad do łba nie wpoił to sam winien sukinsyn wiedzieć, że to chyba kurwa nie w porządku jest dmuchać tym dymem, śmierdzącym gównem komuś w twarz?

Chemik Mnie tam bardziej denerwuje jak kobieta pali...weź się całuj z taką popielniczką fuuuj.

Tech No chemik, gadasz tak jakbyś często w ogóle jakieś całował.

Wzbudza to uśmiechy na twarzach rozmawiających.

Chemik A bo wiesz moja wrodzona nieśmiałość.

Znowu śmiech czwórki.

Tech Ale wracając, to kobietom zapewne też się nie uśmiecha całowanie z facetami popielniczkami. Co racja to racja.

Homer Palenie albo zdrowie, minister zdrowia ostrzegał i to też pasuje w tej waszej historii tramwajowej.

Tech Jest jeszcze coś, wiecie jaki ten sznurek miał dzwonek w komórce? Ich Troje i numer Powiedz. Żenada! Pamiętacie to jeszcze?

Szteter imituje zachrypniętym głosem głos Michała Wiśniewskiego fragment „powiedz powiedz czemu...” co wzbudza śmiech pozostałych.

Homer No za ich troje to mu się naprawdę należało, a tak na poważnie to dużo tego było w tych woreczkach?

Chemik Kilka woreczków wiec myślę że, stosunkowo mało mu wypadło, ale z ryja było widać, że dla siebie tego nie miał, nawet jak by miał to i tak posiadanie jest niezgodne z prawem i karalne przecież.

Tech Jak go dobrze zrewidują lub przebadają to może coś znajdą, dość mocno go walnąłem, więc może nawet wylądować w szpitalu na chwilkę.

Szteter Skurwieli jest coraz więcej. Szkoły, puby, dyskoteki, internaty, bursy, akademiki, klatki schodowe, ulice i chodniki. Niedługo pod Paulinami będą sprzedawać. Kurwa co za kraj!

Chemik Trzecia Rzeczpospolita Polska. Państwo prawa. Haracze, wymuszenia, gangi, mafie narkotykowe,

Tech Pedofile internetowi, gwałty, stręczycielstwo, porwania dla okupu, złodziejstwo, kurestwo, bandytyzm, wandalizm. To mnie wkurwia.

Homer Policja i prokuratura sobie nie dają rady. A normalni i spokojni ludzie jak mają żyć. Kto się nimi zainteresuje gdy tuzom i autorytetom bardziej w głowie leży dobro bandytów niż poszkodowanych.

Tech Policja? Ktoś się jej teraz boi? Idzie taki gnojek hwdp na bluzie i cały szczęśliwy. Co to kurwa ma być, co on kurwa sobie myśli, czego on chce? Jakiejś anarchii? Ja pierdole, a gdzie rodzice takich młodych gnojków, albo te „marychy” na czapkach czy koszulkach. Jak można w ogóle coś takiego produkować. Kumpela mi opowiadała, że jej koleżanka nauczycielka kolczyki takie kupiła i na lekcje, a dzieciaki myślały, że też chyba popala, ja pierdole totalny debilizm. I niech mi tu nikt nie pierdoli, że to miękki narkotyk, ja pierdole co za kraj.

Homer Jedno wielkie gówno. Narkotyki nie kraj. Chociaż coraz więcej w nim gówna.

Chemik Że też na tych wszystkich skurwysunów nie ma jakiś odpowiednich pojemników recyklingowych.

Tech Błędne wnioski przedstawiasz przyjacielu, szkło czy papier z tego to coś jeszcze może być po przemieleniu, a z tych pustaków, nie obrażając nieocenionego materiału budowlanego, to niczego już się dobrego nie zrobi. W resocjalizację w Polsce nie wierzę.

Szteter Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Pomoc obywateli dla dobra naszego pięknego kraju. Wyprzątnąć to gówno. Jak powiedział klasyk „ja jestem nikim, wyrywam tylko chwasty, chwasty co przeszkadzają żyć drugim...”.

Tech Tja Franz w psach był niezły. Wiecie tylko co mi się w tym filmie nie podoba? To było w jedynce. Franz rozpierdolił Gajosa, a miał na muszce jeszcze tych skurwysysnów bosów z Rosji. Dlaczego ich ćma nóżka nie wyeliminował?

Homer Też się nad tym kiedyś zastanawiałem i też mi się to nie podobało, ja to bym zmienił scenariusz.

Szteter (do Techa i Chemika) A wy co pierwszy raz, taka indywidualna akcja zaczepna?

Tech No co Ty to żadna akcja. Kurcze nic takiego nie planowaliśmy, spontan czysty, tak w ogóle to dziwne ale nikt mnie jeszcze nie pobił w tym uniwersyteckim mieście, nie skroił telefonu, nie czepił się mojego mpetrójnika. Kilka razy jakieś niegroźne żule chciały złotówkę na wino, ale nie będę ich przecież lał za to, więc mogę powiedzieć w odpowiedzi na Twoje pytanie, że dla mnie pierwsza. Chociaż nie, kiedyś...

Cięcie i scena kolejna przy udziale Techa jest przez niego opowiadana. Tech opowiada historyjkę, a kamera ilustruje to retrospektywnie.

...szedłem sobie raz do żabka marketu po jakiś mały oranż by zapić nim sobie wcześniej zjedzoną pizze capricciose. Jakieś 100 metrów przed żabką standardowa ławeczka, a na niej kolesie w dresie. Najlepsi kolesie zawsze w dresie sobie pomyślałem. Tak wiec chłopaki w ilości pięciu łbów pustych siedzą, piją, palą, plują i bluzgają. Przeszedłem luz, wszedłem do żabki zakupiłem rzeczoną butelczynę plastikową półlitrową, odkręciłem i idąc dwa łyki wziąłem, bo pić się po zjedzonej pizzy rzeczonej niezmiernie mi chciało i wracam ci ja do czterech ścian swych tą samą drogą. Mijam tych samych siedzących, palących, pijących i bluzgających. Uśmiecham się chyba zanadto serdecznie, gdyż słyszę jakieś „Ty kurwa chuju zajebiście pierdolony, co ci tak wesoło kurwa chuj kurwa chuj kurwa chuj...”. Nie wiem skąd ale jakoś mi nagle złota myśl do głowy wpadła i odpaliłem natychmiast „dawno tylu pedałów razem na ławce nie widziałem...”. Podziałało. Hmm na dalszą konwersację i wymianę poglądów i opinii to ja już nie czekałem tylko jak to mówią nogi zapas i w te pędy. Ja wiem, że Polak po alkoholu to i górę przeniesie, ale jakoś mnie nie dogonili, na szczęście. Pamiętam do dziś jak zapierdalam z tą butelką w łapie, jak gostek w sztafecie lekkoatletycznej czterystumetrowców z pałeczką.

Szteter Nieźle, nieźle. No ale ja to kiedyś numer wywinąłem... (cięcie)

Kamera podobnie ukazuje opowiadającego swą historię Sztetera lub lepiej Szteter opowiada, a kamera pokazuje całą historię. Może też być na wymianę opowieść Sztetera przy podkładzie wizualnym bądź cała akcja przenosi się po cięciu do autobusu i całość odbywa się bez komentarza opowiadanego przez Sztetera. (tak czy siak akcja przenosi się do autobusu, pora roku raczej zima, Szteter jedzie w autobusie z tyłu pojazdu, ludzi niewielka liczba, większość miejsc zajętych, dwóch podejrzanych typków stoi przy drzwiach wejściowych). Podejrzani z samego wyglądu młodzi ludzie stojący na schodach zachowują się bardzo głośno. Kamera pokazuje ich twarze w trakcie dialogu oraz zatrzymuje się chwilę na pani starszej siedzącej na siedzisku przy drzwiach, która słyszy ich rozmowę i kiwa głową z politowaniem.

Pierwszy przy drzwiach Ja pierdole i ona chce teraz żebym do niej wrócił kurwa. Nie wierzę.

Drugi przy drzwiach yyy ja też nie! Yyy a co z tą, którą we wtorek zerżnąłeś? (Zaczyna się śmiać)

Pierwszy przy drzwiach Ty nawet nie wiem jak ta pizda ma na imię, ale telefon jej mam.

Drugi przy drzwiach Dobre, dobre. To jak? Co robisz?

Pierwszy przy drzwiach To się do kurwy nędzy porobiło. Nie wiem, no nie wiem. Daleko kurwa jeszcze? (Rozgląda się przez szybę)

Bluzganie chłopaków już od pierwszych wypowiedzianych słów przez panów przy schodach lekko zniesmaczyło starszą panią.

Starsza pani Moglibyście panowie troszkę ciszej rozmawiać

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
czyściciele część1 — czytnik · opowiadania