Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 4 min czytania

Czysta biała kartka.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Poznajcie się: Ona - Tęsknota, Tęsknota - Ona. Musicie się polubić, od dziś żadne z was nie będzie chodzić oddzielnie. Los skrzyżował wasze drogi na zawsze. A przynajmniej na kilkanaście długich, łzawych nocy.

Myślała, że zapakuje Pannę T. do kieszeni i zapomni ją wyjąć. Nie. Każdego ranka, popołudnia, czy pachnącego wanilią wieczora wprasza się do jej domu, nawet nie puka, nie zdejmuje butów, nie pyta czy nie przeszkadza. Wchodzi w jej umysł jakby był jej własnością i przeszywa na wskroś.

Ona pamięta dokładnie mgłę unoszącą się tego dnia nad miastem. Całemu światu próbowała wmówić, że wilgotność powietrza sprawia, że jej policzki nie są tego dnia suche. On jednak dobrze widział nieleniwie toczące się z Jej oczu krople łez. Tak wielkich, wszakże każda z nich mieściła w sobie wspomnienia wspólnych dni, Ich dni. Lecz żadna z nich nie zawierała w sobie miejsca na zapis kolejnych pięknych chwil, już nie.

Długo wpatrywała się w niebo śledząc niknący punkt odrażającej maszyny, która wyrwała kawałek Jej serca, tego z napisem "On". W powietrzu unosił się zapach wspomnień, z czasem coraz bardziej drażniących jej nozdrza. W tym momencie chciała umieć zamknąć wszystkie zmysły, tak jak zamyka oczy.

Teraz idzie betonową drogą życia obojętna na szczęście innych. Współgra, a przynajmniej próbuje, z palącą dłonie niemocą a za nimi głośno drepce Tęsknota - ta najgorsza jaką zna...

Nigdy nie dobijała się do drzwi z napisem "Szczęście" - dostała je gratis, miłość jej dała. Teraz patrzy na parę zamszowych trzewików

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Czysta biała kartka. — czytnik · opowiadania