Pisarstwo · 1 min czytania
Dąb
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Korona dębu się kruszy, I spada ogniem na skałę. Ja płaczę w martwej ciszy, Nad twym martwym ciałem. Patrzę jak twe puste oczy się zwierają, By nie spojrzeć już na mnie nigdy. Jak twoje usta ostatni dech oddają, Żeby już żaden inny nie był mi bliższy. Twoje ciało coraz zimniejsze, Odchodzi dusza do miejsc nieznanych. Moje ręce coraz bardziej drżące,