dla-dzieci · 3 min czytania
Dąb i Maślaczek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 6
Wiersz, który napisałem na dla siostry na jej 8 urodziny
Pewnego dnia pięknego
(ciepłego, no i słonecznego)
Miał miejsce wypadek niezwykły,
Do jakiego umysły nie przywykły.
Dąb korzenie swoje z ziemi wyrwał
I biegać zaczął po lesie w panice,
Część 22 / 6
Krzycząc i gałęziami swymi machając
Wystraszył w puszczy wszystkiepannice.
Nie wiedziały leśne zwierzęta iinne drzewa, co się stało,
Co sprawiło, że serce potężnegodębu struchlało.
Krzyk ojca lipę i bukaprzestraszył,
Szałem swym dąb sosnę uraczył.
Świerk z brzozą z lasu uciekali,
Część 33 / 6
Korzeniami aż ziemie orali.
Zwierzęta trzęsły się w swychnorach
I innych tajemnych leśnych otworach.
Tylko mały maślaczek z miejsca nie ruszył się
No, bo specjalnie nie miałby gdzie.
Na jednej nóżce ciężko się biega,
Nie zdążył mu pomóc żaden kolega.
Część 44 / 6
Przed biegnącym dębem stanął wyprostowany,
Kapelusza z gracją mu uchylił.
Król drzew stanął, jak zaczarowany,
Ku małemu grzybkowi się schylił.
„Uważaj, maślaczku, gdzie stoisz!
Zdeptania ty się nie boisz?”
„Dębie, puszczy naszej królu!
Część 55 / 6
Co ci sprawiło tyle bólu?”
„Wiarę w nasz las straciłem,
Gdy na spacery chodziłem.
Drzewa już nie rozmawiają,
Znajomych swych nie dostrzegają.
Patrzą tylko, które wyżej magałęzie
I im rozkazywać będzie.
Część 66 / 6
Nikogo już przyjazny uśmiech nie rusza.
Straciła na wartości czysta dusza.
To już nie mój las” – grzmiałdębu bas.
Maślaczek z niepokojem słuchał tego lamentu,
Nie do końca wiedział, jaką radę królowi dać.
Do pocieszania, jak sądził, nie