Religia · 3 min czytania
Dalej przez las część 6
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dalej przez las Rozdział VI Zdejmując buty w przedpokoju, Julia cicho powiedziała: - Nie musisz się stresować. Właśnie oto chodzi, aby coraz więcej ludzi mogło poznać Pana. Ostrzegłam wszystkich, że przyjdziesz. Obaj weszli do pokoju, gdzie byli już wszyscy. W pokoju było około 10 osób. Stasiek z każdym kulturalnie się przywitał. Potem usiadł obok Julii. Pewna starsza pani dała im śpiewniki. Chłopak był zaskoczony, że było tam 378 pieśni. Z kościoła znał ich nie więcej niż 10. Wtem usłyszał, jak ktoś powiedział: - 370. Wtedy poznał, że ten numer zaproponował mężczyzna trzymający gitarę. Bardzo mu się spodobała pieśń, którą śpiewali. Poczuł, że właśnie tego szukał. Po kilku pieśniach przyszedł czas na modlitwę. W tym momencie Stasiek bardzo się zdziwił. Niektórzy wstali, a inni uklęknęli, tak jak Julia. Jeszcze dziwniejsze było to, że mówili swoimi słowami, choć każdy modlił się pół szeptem. Wiedział, że nie używają utartych modlitw. Wtedy miał już przekonanie, że każdy może jak chce przychodzić do Pana. Po kilku minutach modlitwy chłopak nagle usłyszał, jak ktoś modli się innym językiem, a do tego coraz wyraźniej i głośniej słyszał czyjąś modlitwę. Wtedy odezwał się