Religia · 2 min czytania
Dalej przez las część 7
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dalej przez las Rozdział VII - Jak było? - spytała mama. - Dobrze. Naprawdę mi się podobało. - Tylko żebyś się tam nie wciągnął. - Bo ja wiem. Może wciągnie, może nie. Po chwili matka podniosła ton i powiedziała: - To był pierwszy i ostatni raz, jak tam byłeś. - Ale dlaczego? - Bo ja tak mówię. Co by się stało, gdyby babcia dowiedziała się, gdzie byłeś. Wiesz przecież, że ten różaniec to odmawia z 4 godziny dziennie. Zatłukła by cię. - Ale to ja chyba decyduję, co robię, a nie babcia. Po zjedzeniu kolacji Stasiek poszedł do pokoju spać. W łóżku myślał o zgromadzeniu i o tym, co babcia by powiedziała. Jednak nadal był pewny swego zdania, że to on podejmuje decyzje. I tak myśląc, zasnął. I miał dość dziwny sen, bo wcześniej nie miał podobnych. Siedział na łące i czytał jakąś książkę. Nagle zobaczył zbliżającą się postać, która mieniła się kolorem białym jak śnieg. Podszedłszy do Staśka zadał mu pytanie: - Co czytasz? Zdziwiony chłopak spojrzał na…