Fantasy · 4 min czytania
Darować i odbierać
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W niewielkim pomieszczeniu słychać tylko delikatne dźwięki, które płyną z wnętrza pozytywki. Porcelanowa baletnica wiruję wraz z muzyką dla uciechy małej dziewczynki. Fiołkowe oczy dziecka śledzą każdy obrót figurki. Jeden, drugi, trzeci… i zimna baletnica staje się pełną życia tancerką. Melodia przeplata się z radosnym śmiechem, gdy nieruchome dotąd stopy odrywają się od pozytywki i dotykają pulchnych rączek zafascynowanego dziecka. Różowo-biała baletnica skłania się z gracją swemu o wiele większemu widzowi by już po chwili powrócić do rozpoczętego występu. Tańczy na dłoniach sześcioletniej dziewczynki. Blask księżyca, który wpada do pokoju oświetla małą postać. Pada na srebrne włosy dziecka. Odbija się od porcelanowej powierzchni. Lecz nie dociera do miejsca, w którym jestem ja. Stoję. Obserwuję. Nie chce wyjść z cienia. Po prostu patrzę i widzę radość w tych jej dużych ufnych oczach. Wiem, że powinnam to przerwać… Ciche, spokojne dźwięki unoszą się w pokoju. Mimo to, słyszę też inne nuty… Ta druga melodia pełna smutku i samotności jest tylko i wyłącznie w mojej głowie. Wydostaje się z wnętrza tej małej srebrnowłosej istoty i wsiąka we mnie. Muzyka jest ze mną od zawsze. Muzyka jest w każdym żywym stworzeniu a ją słyszę. Muzyka, która w każdym płynie inaczej. Muzyka to dusza i tylko ja o tym wiem. - Adelajdo… Stanowczy głos wyrywa mnie z zamyślenia. Nie musze podnosić wzroku by wiedzieć, kto stoi nad dzieckiem. Teraz słyszę tylko jedną melodie. Tak inną do tych spokojnych dźwięków, które zatraciły się w mocnych nutach. Muzyka jego duszy porywista i niespokojna. Jego sylwetka góruję nad drobnym ciałem dziewczynki. Klęka…