Erotyka · 2 min czytania
Das Anruf
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zadzwoniłaś. Ot tak, po prostu, jakby od naszej ostatniej rozmowy minął dzień, lub dwa. Jakby mój świat nie poszedł w rozsypkę na długo przed tym, jak jednym z ministrów tego biednego kraju uczyniono homofoba. Jakbym nie rozpamiętywał od dawna każdego słowa i każdego z Twoich gestów, które mogłem przywołać w pamięci. Cholerny Apel Poległych! Wspomniane słowa i gesty zapełniłyby z powodzeniem komunalny cmentarz. Ciekłokrystaliczny wyświetlacz rozbłysnął niebieską poświatą i ukazało się na nim Twoje Imię. Wyraźne i dobitne, jak młodzieńczy, idiotyczny tatuaż, nie dający się usunąć nawet z pomocą lasera. Dlaczego to akurat porównanie przyszło mi do głowy? Nie wiem. Nie mam tatuaży. Nigdy nie miałem żadnego. Wiem…