Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 6 min czytania

Deal

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zadzwonił telefon. -Kryśka, wbijaj szybko! -No dobra, ale o co…? Piiip. Sąsiad odłożył słuchawkę. Był zdenerwowany. Coś się stało? Dziewczyna lekko drżącymi rękoma wciągnęła buty na nogi i wybiegła z mieszkania nie zamykając go nawet na klucz. * * *

-Wkręcasz mnie. Tomek podniósł poduszkę fotela, odsłaniając schowek po brzegi wypełniony małymi torebkami. -O k***a -Musisz mi pomóc! -Czy to są… O nie. Zacznijmy od tego, że NIC nie muszę! -Błagam cię! Tylko na parę godzin weź to do siebie! ….Posłuchaj. W ciągu pięciu minut przyjdzie… Rozległ się dzwonek do drzwi. -Policja. Za późno. Dobra. Siadaj tu – wskazał na fotel. -Tomek! -Zobaczą cię ze schodów. Proszę cię, zostań! – chłopak panikował. Nie zdążyli. Jeżeli Kryśka teraz wyjdzie, zostanie sam. Chłopak mieszka na parterze. Zaraz obok drzwi wejściowych do budynku. Nie ma szans. -Tak? -Dzień dobry. Policja. Mamy nakaz… -Jak to? Ale skąd… Tak… Tak. Rozumiem. Proszę wejść. Dźwięk otwieranych drzwi na klatce schodowej i dzwonek. -Dzień dobry. -Musimy przeszukać mieszkanie. -Proszę.

* * *

Krystyna siedziała w pokoju. Szumiało jej w głowie. Co ona tu robi?! Przez okno widziała radiowóz. W nim kobietę. Na oko 35 lat. Znudzonym wzrokiem patrzyła na deskę rozdzielczą. Może jest szansa, że nie zauważy dziewczyny wymykającej się przez okno z parteru? Marne szanse. No i jest jeszcze Tomek. Sprowadził ją tutaj. Zachował się, jak kretyn. Ale właściwie, co innego miał robić? Teraz nie ma czasu na zastanawianie się. Dzwonek. Już przyszli. Dziewczyna próbuje opanować drżenie głosu. -Tomek! Kto przyszedł? -Ma pan gościa? -Tak. To moja sąsiadka. Mundurowi wchodzą do salonu. Krystyna wytrzeszcza oczy. Lekko otwiera usta. Najpierw wydobywa się z nich dziwny skrzek. Zaraz po nim pytanie. -Tomek? O co chodzi? -Musimy przeszukać mieszkanie. Pani znajomy jest podejrzany o posiadanie narkotyków – beznamiętnie wydukał wyuczoną formułkę policjant. -C-co? Zaraz. Tomek. Ale to jest żart, tak? – dziewczyna ostrożnie wstaje z fotela, bojąc się, jakby najmniejszy ruch mógł go przewrócić, ujawniając zawartość skrytki. -Tomek? … Coś ty zrobił? – twarz Kryśki nabiera innego wyrazu. W jej oczach błyszczy strach i wściekłość. Łapie za kołnierz koszuli sąsiada i patrząc mu w oczy powtarza pytanie. Chłopak stoi bez słowa. Najlepsza przyjaciółka chce go wydać? Może poprostu go zostawi? Zachował się, jak kretyn sprowadzając ją tu. Dziewczyna puszcza. Lekko zatacza się do tyłu. Przytyka rękę do czoła w przesadnym geście zagubienia. -Nie mamy pewności, czy pani znajomy naprawdę miał do czynienia z narkotykami. Bardzo możliwe, że to pomyłka. Krystyna…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%