Filozofia · 3 min czytania
Defektyw niepamięci
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Defektyw niepamięci.
Pociąg. Ten akurat nie zatrzymuje się, zwalnia tylko. Zresztą stacja i tak jest pusta. Jest nowa, ale zawsze taka była. Lśni czystością, wszędzie stoją równo ustawione w rzędach ławki. Pod ścianą i po środku sali. W ubikacji jest papier toaletowy, mydło w płynie i ręczniki papierowe. Drzwi są szeroko otwarte a nad peronem wisi napis. To jedyna rzecz która wydaje się mieć na sobie odciśnięty znak czasu. Napis już jest całkowicie zatarty, właściwie mogłaby to być każda nazwa.
Sam pociąg, zwalnia trochę. Nie mam w nim przedziałów. Wszyscy traktowani są jednakowo. Nikomu zresztą nie zależy już. Właśnie dlatego czekają na ten właśnie. Parowóz nie dymi a hamulce nie skrzypią okrutnie. W sumie jest to piękny widok. Są już na stacji pasażerowie którzy nie mogą się doczekać inni natomiast nie. Ale to z czasem i im przechodzi. Wjeżdża majestatycznie na stacje. Z początku panuje zamieszanie ale tutaj już przecież nikt się nie musi śpieszyć.
Najpierw jednak wchodzą ci co stracili nadzieje. Im należy…