Inne · 3 min czytania
Demon
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zawsze chciałem walczyć z demonami. I nie mam na myśli tu jakiegoś gównianego Scooby-Doo, ale prawdziwą walkę, z prawdziwymi demonami. No i się doigrałem. Pierwszą walkę przegrałem, nie wiedząc nawet, że ją przegrałem. Zostałem opętany i przez długi czas żyłem nieświadomy tego, że moje ciało zamieszkuje ktoś jeszcze. Nie pamiętam kiedy dokładnie się ujawnił, ale za każdym późniejszym razem przejmował coraz większą nade mną kontrolę. Teraz mam chwilę, ale nie wiem jak długo jeszcze ta chwila potrwa. A może nawet i tej chwili wcale nie mam, gdyż często nawet nie zdaję sobie sprawy, czy to on, czy to może już ja. Próbowałem go wyegzorcyzmować i czasem nawet się udawało, ale zawsze wracał. Zawsze. A nie ma innego wyjścia by pozbyć się demona nie zabijając przy tym opętanego. Być może powinienem zrobić to drugie. By uratować swoich bliskich. Nie jestem jednak pewien, czy on mi na to pozwoli. Czy nie powstrzyma moich rąk. Czy nie sparaliżuje moich palców, bym liny nie dał rady pod sufitem zawiesić. Nie dam rady już mu się opierać. Coraz częściej mu ulegam, żeby tylko mieć już spokój. Oddaje mu swoje ciało, żeby już się nie męczyć i wtedy moja świadomość odpływa w słodki niebyt. Dopóki coś jej z tego