Fantastyka · 3 min czytania
Demonheart
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Usiadła na tarasie. Szczupłymi ramionami objęła kolana i schyliła głowę. Wiatr rozwiał jej złote włosy. Wtuliła twarz jeszcze głębiej w kolana, po policzku spłynęła pierwsza łza. Poczuła chłód, objęła się mocniej. 'Dlaczego on?’ Pomyślała. Był przecież ostatnia osobą, do której powinna to czuć. 'Ciągle się z nim kłócę! Nie znoszę go!’ Zawsze wyrzucała go przecież ze swojego domu, a kiedy tylko go widziała myślała jak się go tu pozbyć! ‘Dlaczego, więc tak… tęsknię?’ Nie widziała go już dwa tygodnie. Po ostatniej kłótni wyszedł trzaskając drzwiami. Nigdy odkąd go poznała nie dał jej spokoju dłużej niż trzy dni. A teraz… dwa tygodnie. Całe cholernie długie dwa tygodnie! ‘Dlaczego moje losy splotły się właśnie z nim!? Cholerny demon! Przeklęty anioł ciemności!’ Uderzyła drobną piąstką w drewnianą podłogę. ‘A niech cię pochłoną te twoje piekielne czeluści!’ Otarła łzy wierzchem dłoni i zapatrzyła się bezmyślnie w jakiś punkt na nocnym niebie.
Usiadł na gałęzi. Od strony morza powiała lekka bryza. Popatrzył na taras jej domu. ‘Jej oczy.’ pomyślał. ‘Zupełnie jak tafla oceanu w blasku księżyca…’ otrząsnął się. ‘Co ja gadam?! Po co w ogóle tu przylazłem?’ Zapytał sam