Filozofia · 2 min czytania
Diagnoza
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nauczyłam się ranić siebie samą… opanowałam to do perfekcji. Jestem w tym bezwzględna i uparcie dążę do zdobycia tego celu, odgradzając się od ludzi, wyciągając wtyczkę w telefonie, omijając znane twarze, mówiąc: „nie ma”, „nie mogę” lub milcząc. Nauczyłam się tworzyć nieprzekraczalne granice… opanowałam to do perfekcji. Jestem w tym bezwzględna i uparcie rysuję niewidoczne linie moich możliwości, których według mojego widzimisię nie mogę, nie chcę, boję się przekraczać. Nauczyłam się wątpić w siebie… opanowałam to do perfekcji. Jestem w tym bezwzględna i uparcie poniżam siebie wewnętrznie, wmawiając sobie, że nie jestem w stanie zdobyć szczytów, sięgnąć gwiazd, przepłynąć oceanu. Nauczyłam się ignorować głos serca… opanowałam to do perfekcji. Jestem w tym bezwzględna i uparcie zagłuszam go w sobie, zalewając falami zwątpienia, smutku, melancholii i ostatecznie obojętności. Nauczyłam się okłamywać…