Erotyka · 3 min czytania
Dialogi na dobranoc
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Kochanie, chodźże już do łóżka. - Zaraz. - Jak długo można patrzeć w telepudło? - ? - Nie męczy Cię to? - Nie. - A mnie owszem. - Przecież powiedziałem, że zaraz przyjdę! - Zaraz to ja nie wytrzymam... (cisza) Hmmmm.... A może by tak...?
- Ej, Duśka, daj spokój! - Nie zamierzam. - Kur... To łaskocze! - To ma łaskotać! - Przestań. - Bo co? - Bo Ci zrobię krzywdę. - Ha! - No co? - Nie boję się. - Nie wierzę. - (....no dalej!...)
Wstaje. Nie mogę uwierzyć! Wstał z fotela, idzie, nadchodzi... Co, do cholery? Gdzie on pełznie?
- Kochanie! - Czego? - No co Ty? Gdzie polazłeś? - A coś Ty myślała, że rzucę się na Ciebie? - Tak właśnie myślałam. - To się myliłaś. ---------------------------------------------------------------------------------------------
- Auć! - Sama chciałaś! - Świnia! - Och tak, straszne ze mnie prosie. - Żebyś wiedział! - Chrum, chrum... - Ej, masz chipsy na koszulce! - Mam. Ale nie dam. - Idź sobie brudasie! - Dobra, idę do innej. (wstaje) - No co Ty? Czekaj! (waha się) Zostań ze mną.…