Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

DIETA UMYSŁ WYSZCZUPLAJĄCA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Uwaga psycho-soma włączona. Jeb na talerz Kopenhagę. Tutitutaaaaam. Jeszcze jeden proszę. Może ostatni to już raz szczęśliwe trzynaście. „Panowie i panie wznieście kieliszki w toaście jedzcie i pijcie, tutaj ma miejsce decydująca rozgrywka! Popatrzcie, spójrzcie tylko na te kształty! To niezwykłe i wręcz zapierające dech w piersiach zjawisko. To istna bomba, wulkan seksu!” Taaaa – myślę wulkan bryzgający gdzie popadnie i czym się tylko da! „Wszyscy wodzą za nią wzrokiem w podziwie. Tak, niezaprzeczalnie ona jest faworytką i wygra!” Taaa ona jest Faworkiem i znika w niejednych trzewiach. Jeb o odbiornik. Wszystko gra. Tutitutaaam. Wszystko w porządku, wszystko jest ok, wy się o mnie nie martwcie jest mi dobrze. Atak. Torsja. Eksplozja. Ale wszystko gra. Co się gapicie nie widzieliście głodu – mówi ona. Boli mnie głowa, wnętrze drży, trzeba je zatrzymać przed złamaniem, przed śmiercią prozaiczną w rzekach rur i rurek. Ja stoję obok i się boję, że tak nic się nie zatrzymuje, nic nie widać ale wszystko się trzęsie bardzo nerwowo. Bez słów jej mówię, że wiem i chcę jej pomóc, że niczym się nie różnimy i mamy te same problemy wyimaginowane. Ale o co ci chodzi, płacze i dławi się bezsmakową landrynką z dużego czarnego wora, który kurczowo trzyma. Wyrywam jej z rąk ten czarny przedmiot przesycony dziwnie goryczą całego marnego bytu, w panicznym strachu otwieram. Powoli patrzę się w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%