Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 2 min czytania

Dla Dudusi kofanej =*

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nad Moskwą wschodzi słońce. Dzień potrwa dziś krócej niż zwykle.

***

Rozmiękłe liście... Błoto... Szybko...

Podobno w Wołdze gotują się ludzie. Straszne. Straszne.

Biegnę... Do samochodu...

Na ulicach zapanował niespotykany w Astrachaniu harmider.

Setki ludzi biega w tę i z powrotem. Bogaci, biedni, biali i czarni. W tę i z powrotem. Wrzaski. Kłótnie. Strzały. Podobno zabili jakiegoś policjanta.

Pełno samochodów. Korek.

Naprzeciwko przedszkola kręci się jakiś pijaczek. Płacze i przewraca się na potłuczonym szkle. Jakiś dziecięcy głos woła matkę. W powietrzu czuć zapach potu, krwi i spalin.

Wypadam na ulicę i właśnie w tym momencie słyszę dziwny dźwięk. Jakby pękło coś…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%