Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Opowiadania.pl · 3 min czytania

Dla Elizy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kolejny rok. Kolejna rocznica. Kolejny raz stoimy nad Jej grobem. Wspólna modlitwa. Każdy zapatrzony w Jej uśmiechniętą twarz. W zdjęcie sprzed kilkunastu lat. Była mała Dziewczynką. Swoim śmiechem zaraża. Nie sposób się uśmiechnąć patrząc na Jej niewinną, maleńką twarz. W oczy, które podobno po Niej odziedziczyłam. Jest w nich tyle radości, zadowolenia… Ona powinna stać teraz obok Nas. Powinna być! Cieszyć się każdym kolejnym dniem. Podziwiać przyrodę! – Którą tak bardzo lubiła… Ale nie ma Jej! Być może Bóg potrzebował Jej tam – na Górze… Może Miał w tym jakiś cel.. Zabrał Ją, a dał Mnie i Moją Siostrę… To stało się tak nagle. Jednego dnia była, dawała radość, przekazywała pozytywną energię… Następnego już Jej zabrakło. W domu pustka, łzy. Brak Jej uśmiechu. Roześmianej twarzyczki. Była taka malutka… Nie przeżyła w życiu wiele. Miała tylko 3 lata i 7 miesięcy, kiedy zawołał Ją Bóg do Siebie. Wierzę, że Ona oddała mi swoje życie. Że dzięki Niej żyję ja. Dlatego nie mogę się poddać. Muszę iść z wysoko podniesioną głową. Powstawać, gdy upadnę. I prosić Ją, by za każdym razem mi pomagała. Podawała „Pomocną dłoń”. Otaczał swą Miłością i Anielską mocą.To już kolejny rok, gdy nie mam Jej wśród Nas. Kiedy patrzy na nas z Góry. Po raz kolejny zapalamy…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%