Inne · 3 min czytania
Dla Kamila
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wierciłam się w łóżku. Nie mogłam zasnąć. Wiedziałam, że przyczyną mojej nagłej bezsenności jest rozmowa kwalifikacyjna, którą miałam odbyć następnego dnia rano. Starałam się o posadę nauczycielki języka polskiego w jednej ze szkół podstawowej w Rzeszowie. Bardzo zależało mi na tej pracy. Rozmyślałam o mojej karierze nauczycielskiej, gdy usłyszałam sygnał telefonu; krótki fragment z piosenki „Afraid Shoot Strangers”- Iron Maiden. Zerwałam się z łóżka. Zastanawiałam się, kto pisze sms-y o dwunastej w nocy? Na wyświetlaczu przy kopercie zobaczyłam podpis „Kamil”; serce zabiło mi mocniej. Zastanawiałam się, co się stało, że pisze tak późno. Zdenerwowana otworzyłam wiadomość. Gdy przeczytałam jej treść zachwiałam się.
„Znów to zrobiłem, kolejne nacięcia do kolekcji. Obserwuję krew kapiącą na podłogę. Już nie płaczę, lepiej to wszystko skończyć.”
Idiota!- krzyknęłam w ciemność i uderzyłam pięścią w swoje biurko. Oddychałam szybko i niespokojnie, jak zwierze złapane w sidła. Usiadłam na łóżku. Dlaczego on to robi?- zastanawiałam się. Znałam go ponad cztery lata i doskonale wiedziałam, że ma problemy w domu, z rodziną. A od niedawna wiedziałam o jego myślach samobójczych. Najgorsze, że mogłam go wspierać tylko mailami i sms-ami bo mieszkał w Australii…
***************************************************************************
Stałem przy oknie i patrzyłem na uliczne latarnie rozświetlające ciemność. Wokół mojego nadgarstka utworzył się