Romans · 3 min czytania
Dla M....
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Było ciemno już za oknem. Lekkie światło z sąsiednich budynków wpadało do środka. I tylko blask monitora oświetlający jej twarz. Czakała. Czekała na niego. Jak każdego dnia, by się zjawił, by oddał jej część siebie, którą ma tylko dla niej. Siadał przy biurku z nadzieją, że już na niego czeka. Tak bardzo się do niej spieszył. Tak mało mieli dziś czasu dla siebie. Może choć odrobinę uda się go nadrobić. Jest, czekała jak zawsze. Kochał to żółte migoczące słoneczko. Dla niego to była ona. Zjawił się, trochę później niż zwykle, uśmiechała się już do niego zanim się odezwał. - Jestem Miłości To było całe jej życie. Cały jej świat jaki mógł jej dać. Czy chciała więcej? Często o tym myślała. Ale jaka byłaby cena? Wiedział jak go kocha, jak jest szcześliwa gdy słyszy to jedno słowo. Tylko do niej tak mówił. Choć była tak daleko, była dla niego wszystkim. Oddałby wiele, by wszystko inaczej się potoczyło. Ale najważniejsze, że ją ma. Że ją kocha. Że każdego dnia czuje tę miłość. To jak drugie życie. Śmiała się, to potrafił doskonale. Rozśmieszać ją. Każdą złą myśl potrafił wysłuchać i uspokoić. A wiele było takich, zanim na dobre pojawił się w jej życiu nie chciało jej się żyć. Teraz każdego dnia na nowo odkrywa czym jest życie. Uczy się nie bać i ufać. Tylko ta dręcząca ją…