Inne · 1 min czytania
Dlaczego nie!!!
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Szara jesień, puka w moje okna Deszcz w szyby się tłucze Przeszywa dreszczem samotność Już nie ma dokąd uciec
Smutne słońce schowało się Za szarych chmur gęstwiną Złota jesień zapadła w sen Może wróci do mnie zimą?
Księżyc staruszek ziewa znacząco Jakoś ostatnio bardzo wyszczuplał Tylko gwiazdy zachęcająco Migocąc zapraszają na spacer
A ja lubię jak słoneczko jasne Oświetla mojego życia trakt Lubię gdy księżyc świeci przyjaźnie Pilnuje bym mogła spokojnie spać
Z