Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 4 min czytania

dłonie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

To nie był wieczór jak inne. Pierwszy wiosenny poranek i pierwsza wiosenna noc. Od roku nie było tak pięknie. I czasem zaśpiewał ptak, czasem zasmuciło wspomnienie. Bo kogo kto pokochał, a kogo kto opuścił? Komu dane były łzy, a komu zapomnienie? Czemu nie chce zapomnieć?

Za oknem mrok, w oknach zapalone światła. Noc. Cisza. Każdy dźwięk przywołuje marzenie. Każdy szept oplata spojrzeniem tak ciepło, że się chce tak trwać bez końca, bez chwili oddechu. Cicho... tylko cicho, żeby nic z tej chwili nie utracić.

Świeczka okryta delikatną powłoką mroku.

Szept delikatnych czułości.

To był piękny dzień, tak długo czekała na piękny wieczór. Sny majaczyły się pod powieką. Tulona melodią doznań. Czuje cichość, nie odrywa powiek od snu, serce płynie ku nim. Ciepłe dłonie oplatają twarz, na twarzy posmak niebios. Szept. To ciągle jest cichy szept. Powitana pieszczotą odsłania swój uśmiech, wita spojrzeniem. A one lgnął powoli do nieba, opamiętują się lekko, ale jak się opamiętać przy tej radości....

Powraca, uśmiecha się i szepcze. One gładzą jej ramiona i szyję. Poświata pocałunku wsłuchana w jej słowa. Czuje czynioną jej radość. Muśnięcia.. Szepty... Chce ale nie idzie, czeka, zaskarbia sobie świat cały w tym jednym, jedynym królestwie.

Czeka. Czeka na słowo, na słowa. Pragnie szeptu i zapewnień. Czy jest piękna? Czy jest skarbem? Czy jest miłością? Czy jest pragnieniem? Czeka... Milknie i łapie oddech za każdym razem. Nie mówi nic tylko oczy przymrużone. Raz za razem muska te, które niosą rozkosz. Nie boi się. Jest piękna...

Pragnął ją zdobywać, gładzić z czułością. Tak powoli, muskając każdą chwili…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
dłonie — czytnik · opowiadania