Melodramat · 1 min czytania
Długie zimowe wieczory...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Na niebie błyszczały piękne dwa wozy zrodzone dawno przez wszechświat Boży - zima z mrozem swoje tkała obrazy, podziwiają je gwiazdy i człowiek marzy.
Najpierw w świat marzeń woził Wóz Mały, ciągnął go konik od szronu biały - rozwoził bajki, dzielił wróżkami, które służyły dobrymi radami.
Dziecinny świat marzeń zniknął w oddali niedługo uczucie serce…