Inne · 2 min czytania
do mojego Marcinka(prywatnie)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Do mojego Marcinka (tak całkiem prywatnie)
Kochanie, wyobraź sobie że nasza miłość to zwykła kartka papieru pomalowana różnymi kolorami. Chwile dobre to jasne i soczyste barwy, złe zaś- to ciemne, ciężkie odcienie. Jak krew, łzy, gniew i wszystko razem połączone... Mówisz mi , że dziś wszystko jest na NIE , masz smutne oczy i każesz mi odejść. Dotykam cię pokaleczonymi dłońmi, błagając o szansę. Ale ty jesteś jak srogi bóg i jak kat, nieczuły na moje łzy i prośby... Kotku, czy ty wiesz jak trudno jest dać opętać się samotności??? KOtku, twoje dłonie znaczą więcej od mojego życia, ONE życie mi dają.
Dziś chcesz żebym odeszła, pozwalasz by ogień w moich oczach zgasł, bym zwątpiła...
KO