Inne · 2 min czytania
Dobrze
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zbudziłem się. Inny. Inny był świat. Zegar nie tykał. Zatrzymał się czas. I spokój. I cisza. Lekkość, od lat. Tak pusta przestrzeń. Nie było już nas...
Wstałem. Płynąłem przez mury, ściany. Puste ulice. Ni dźwięku żadnego. Czas nami wszystkimi zasnął pijany. I śni o mnie tylko. O mnie? Dlaczego?
Wszystko dokoła tak nieruchome. Idee zwisają z drzew trupich żałośnie. Wszystko tak obce, a jakby znajome; i nic nie słyszę, choć krzyczę donośnie.
Szybuję, dryfuję. Zgubiłem gdzieś ciało. Dziwne. Przedziwne. Jak wszystko zamglone.…