Filozofia · 1 min czytania
Dogonić cień
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W kawiarnianym zgiełku ulic tam, gdzie wtedy maki kwitły przechadzała się wieczorem pewna pani z cieniem swoim raz mijając go, raz goniąc nie widziałem nigdy przedtem nieskończenie smutnych oczu ani łez rzewnych bez granic raz jedyny, własnie wtedy kiedy księżyć mocniej…